Pogoda jutro Pogoda Poznań
0-4
BLOGI: ZŁY LOKATOR
30 maja 2016
Czy poznańscy anarchiści Katarzyna Czarnota i Bartosz Szkudlarek dadzą sygnał do ataku. Kiedy w Poznaniu wybuchną bomby?
liczba odsłon: 1563
Anarchiści, Terroryści i ich środowisko


Nigdy nie pałaliśmy sympatią do ruchu anarchistycznego, o którym zawsze mieliśmy jak najgorsze zdanie, wielokrotnie na naszym blogu pisaliśmy o przejawach niezgodnej z prawem, a czasem niemal przestępczej działalności poznańskich anarchistów. Nasze najgorsze obawy się właśnie spełniły, a wzmocnieni latami bezkarnej działalności anarchiści i poklaskiem ze strony środowisk lewicowych, „Gazety Wyborczej”, przechodzą od słów do czynów i podkładają domowej roboty bomby pod policyjne radiowozy w Warszawie. Za chwilę bomby zaczną pewnie wybuchać w Poznaniu, bo w naszym mieście anarchiści czują się szczególnie bezkarnie, a jeszcze są wciąż dopieszczani i chwaleni przez Prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Ale po kolei.

Z dostępnych informacji wynika, że grupa osób z poznańskiego środowiska anarchistycznego zaplanowała atak na funkcjonariuszy policji w warszawskich Włochach. Media donoszą, że na miejsce ataku wybrano nie Poznań a Warszawę po to żeby uzyskać lepszy efekt medialny. Terroryści podłożyli ładunki zapalające pod 2 oznakowane radiowozy i jeden nieoznakowany. Zostali zatrzymani niemal na gorącym uczynku, zanim doszło do eksplozji. Anarchiści przygotowali swoje ładunki z materiału pirotechnicznego oraz butli z płynem zapalającym. Zdaniem ekspertów, tak skonstruowane fugasy ogniowe mogły nie tylko zniszczyć radiowozy, ale także zagrozić otoczeniu. Do udaremnienia zamachu doszło dzięki dobrej współpracy Prokuratury Okręgowej w Warszawie oraz wydziału do walki z terrorem kryminalnym Komendy Stołecznej Policji. Policja zdobyła informacje o planowanym ataku, ustaliła gdzie ma do niego dojść i na miejscu zainstalowała monitoring, dzięki któremu zebrano dowody obciążające anarchistów. W pobliżu komisariatu w podwarszawskich Włochach przygotowano także klasyczną zasadzkę. Gdy pojawili się trzej młodzi ludzie, którzy podłożyli ładunki wybuchowe, do akcji wkroczyli funkcjonariusze. Aresztowani anarchistyczni terroryści mieli odpowiednio 17, 25 i 31 lat.

Organizacja zrzeszająca wszystkich anarchistów, która nazywa się Federacją Anarchistyczną nie odcięła się wcale od zamachowców, ale wydała broniące terrorystów oświadczenie, w którym napisano:

  • Nasze działania są pokojowe ale niewygodne dla systemu, w którym garstka bogaci się kosztem społeczeństwa. Ruch wolnościowy wielokrotnie był celem ataków polityków i mediów wspierających neoliberalny system. Policyjna akcja przeprowadzona 24 maja jest wykorzystywana do rozsiewania medialnych oskarżeń wobec całego ruchu wolnościowego. Rozpowszechniane są kłamliwe treści, których celem jest oczernienie nas. Protestujemy przeciwko manipulacjom i kłamliwym oskarżeniom. Protestujemy przeciwko nagonce na działaczki i działaczy ruchów wolnościowych. Solidaryzujemy się z ofiarami policyjnej represji w Warszawie i innych miastach. Oświadczamy, że ataki polityków i przemoc policyjna nie powstrzymają nas. Nie damy się zastraszyć!

Aż strach pomyśleć jakie to akcje zamierzają przeprowadzać pozostający na wolności anarchiści, w ramach solidarności z aresztowanymi kumplami-zamachowcami. Korzystając z z doświadczeń innych organizacji terrorystycznych spodziewać się można porwania jakiegoś polityka i zażądania jego wymiany na więzionych przez kaczystowski reżim bojowników. Najbardziej obawiać porwania powinni się ci politycy, którzy często spotykają się z anarchistami w podejrzanych okolicznościach i dziwnych miejscach czyli rzecznik praw obywatelskich Paweł Bodnar oraz Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Panowie powinni naprawdę mieć się na baczności, bo policja może przyjąć zasadę, że z terrorystami się nie negocjuje i przyjdzie im długo przebywać w towarzystwie osób, z którymi tak bardzo lubią fotografować się w mediach, że tacy są otwarci i nowocześni.

Policja póki co nie informuje o szczegółach sprawy, warto więc przyjrzeć się zdarzeniom, które doprowadziły do takiego rozbestwienia młodzieży anarchistycznej, że poczuła się ona tak bezkarnie, że zorganizowała zamach terrorystyczny. Jako że od lat piszemy o poznańskich anarchistach i wielokrotnie alarmowaliśmy, że przymykanie oczu, a wręcz wspieranie tych ludzi, dla których żadne reguły i zasady nie istnieją, a jedynym celem jest zniszczenie państwa, bardzo źle się skończy, mamy szczególny mandat do powiedzenia „a nie mówiliśmy”. Przypomnijmy więc o tych, którzy lansowali siebie przy anarchistach i udzielali wsparcia bojówkom anarchistycznym, żeby nie udawali że nie wiedzieli co się święci i że są tacy niewinni i nieświadomi.

Rozbrat
Rozbrat to bardzo atrakcyjny teren przylegający do parku sołackiego, który od ponad 20 lat zajmują poznańscy anarchiści, urządzili tam sobie koczowisko i nie zamierzają opuścić tego terenu, za nic sobie mając wyroki sądowe, postępowania eksmisyjne, prawo własności. Anarchistów wspiera od kilkunastu lat mecenas Agnieszka Rybak-Starczak, która o pomocy jakiej udziela anarchistom z Rozbratu opowiadała nawet w telewizji śniadaniowej TVN, ku uciesze prowadzących. Pozwolenie anarchistom na nielegalne zajęcie terenu i stworzenie bazy logistycznej w centrum miasta było pierwszą przyczyną tego nieszczęścia.

Od:zysk
Tak anarchiści nazwali się drugi poznański skłot, założony w bezprawnie zajętej kamienicy przy Starym Rynku, u zbiegu ul. Szkolnej i Paderewskiego. Mecenas Agnieszka Rybak-Starczak twierdziła publicznie, że skoro anarchiści „mieszkają” w budynku już od kilku miesięcy, a właściciel tego nie zauważył, to automatycznie stali się „lokatorami” i chroni ich ustawa o ochronie lokatorów, co oznacza że umowę najmu można im wypowiedzieć tylko z trzyletnim okresem wypowiedzenia, albo… zapłacić żeby wyszli z okupowanego budynku wcześniej. Ostatecznie anarchiści zgodzili się opuścić zajmowany prywatny budynek, po tym gdy właściciel przelał na konto powiązanej z nimi organizacji Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów 125.000 zł haraczu.

Atak na sąd
Podczas jednej z licytacji budynku przy ul. Paderewskiego, zajmowanego przez anarchistów, zresztą nieskutecznego, anarchistka rozbiła w sali sądowej słoik z nieznaną, ale bardzo cuchnącą substancją, która sprawiła, że trzeba było natychmiast ewakuować całą salę sądową. Nie spotkało się to z poważniejszą reakcją opinii publicznej, ani z poważnymi konsekwencjami dla osób odpowiedzialnych za bezpośredni atak na niezawisły sąd, którzy na demonstracjach KOD-u wykrzykują, że niezależny sąd do podstawa demokracji. Gdy po tym incydencie anarchiści byli szczegółowo kontrolowani przed wejściem na salę sądową, było to w „Gazecie Wyborczej” opisywane jako szykanowanie Katarzyny Czarnoty (Dread Quenn) i jej ekipy, bo to przecież tacy mil i kulturalni ludzie, w większości weganie, że nawet much by przecież nie skrzywdzili, a tu policja sprawdza czy nie wnoszą niebezpiecznych przedmiotów i substancji, a tu proszę, okazało się że działania policji były w pełni uzasadnione. 

Teatr 8 Dnia
Zaplecze „intelektualne” dla działalności poznańskich anarchistów stanowił zawsze Teatr Ósmego Dnia finansowany z kasy miejskiej. Artyści z tego teatru bardzo mocno angażowali się we wspieranie wszelkiej nielegalnej działalności anarchistów. Wspomnieć wypada o imprezach organizowanych dla anarchistów przez byłą dyrektor teatru Ewę Wójciak (zwaną Chujciak) czy zaangażowanie jej kolegi Marcina Kęszyckiego, który popierał anarchistów krzyczał na ulicach o tym, że domy powinny należeć do ludzi, a sam w tym samym czasie sprzedawała pałac w Błociszewie, który wcześniej odebrał szpitalowi reumatologicznemu, żeby nie służył schorowanym staruszkom, a jego kiesie.

Teatr Nowy
Wkład w pobudzanie młodych anarchistów do działań terrorystycznych ma także inny miejski teatr – Teatr Nowy. Zła rola tej instytucji polegała na tym, że z ludzi, których celem było zniszczenie państwa, czynili współczesnych bohaterów. Tak było w przypadku wystawianych sztuk o Jeżycach, gdzie jako bohaterkę i społeczniczkę ukazywano jedną z najbardziej zagorzałych anarchistek Katarzynę Czarnotę. Jeszcze gorsze skutki miało zaś wystawienie sztuki „Dyskretny urok burżuazji”, w której niemiecka morderczyni Erika Meinhof, działająca w najbardziej krwawej organizacji terrorystycznej, która zamordowała wielu ludzi, przedstawiana była jako miła dziewczyna, walcząca o ważne wartości, zaś mieszczanie jako osoby zasługujące na śmierć. Na efekty takich sztuk nie trzeba długo czekać. Już mamy poznańskich terrorystów i terrorystki.

Wymuszanie haraczy
Przez ostatnie lata anarchiści w Poznaniu w sposób całkowicie jawny zajmowali się wymuszaniem haraczy na właścicielach przygotowywanych do rewitalizacji nieruchomości. Nakłaniali lokatorów, by byli „żywymi tarczami” i wraz z nimi blokowali prywatne budynki, domagając się od ich właścicieli okupu, za to że zgodzą się je opuścić i umożliwią właścicielom przeprowadzenie remontów. Proceder był tak jawny, a poczucie bezkarności tak wielkie, że na łamach „Gazety Wyborczej” ukazywały się teksty, które instruowały jak załatwiać problemy z lokatorami, a załatwiać je należało wysyłając prawnika z kopertą, a najlepiej kopertami pieniędzy do kancelarii mecenas Agnieszki Rybak-Starczak, gdy kasa wpływała, kamienica czy mieszkanie było natychmiast czyszczone przez anarchistów z lokatorów. Haracze wpłacane w kancelarii mecenas Starczak, dla zmyłki nazywano odszkodowaniami.

Niszczenie ludzi i mienia
W przypadku gdy trafiał się oporny delikwent, który nie chciał zapłacić haraczu (stawka wynosiła 50.000 zł od czyszczonego mieszkania), wówczas człowiek ten był niszczony psychicznie, finansowo, mentalnie a czasem i fizycznie. Najlepszym przykładem jest to co zrobiono z właścicielami i administratorami kamienicy przy ul. Stolarskiej, która była przez anarchistów okupowana przez dwa lata, a w tym czasie organizowano seanse nienawiści pod domami, mieszkaniami oraz miejscami pracy właścicieli budynku, administratorów, a także ich żon. Anarchiści demolowali prywatne budynki, a filmiki z tych akcji umieszczali w internecie, na płotach posesji właścicieli pojawiały się obraźliwe napisy oraz groźby, a jednemu z administratorów oblano samochód kwasem.

Gazeta Wyborcza
W zorganizowaną akcję niszczenia ludzi, którzy nie godzili się na anarchistyczne bezprawie szczególnie mocno zaangażowała się „Gazeta Wyborcza”, a zwłaszcza związany osobiście z ruchem anarchistycznym pismak Piotr Żytnicki. W „Gazecie” ukazywały się artykuły, w których poniżano tych, którzy nie chcieli płacić haraczy anarchistom. Żurnaliści „Wyborczej” poniżali tych ludzi, atakowali także ich rodziny, a to co pisali Żytnicki i spółka ewidentnie kwalifikowało się jako mowa nienawiści, tylko że Stowarzyszenie HEJT STOP, nie chciało tego widzieć, ani tym się zająć. Dochodziły do nas pogłoski, że to „Gazeta Wyborcza” organizowała kilkuosobowe „spontaniczne pikiety” anarchistów pod domami czy miejscami pracy właścicieli, aby mieć pretekst do napisania kolejnych poniżających tych ludzi artykułów, może wreszcie prokuratura i policja zajmie się tym wątkiem, bo wydaje nam się że w wolnym i demokratycznym kraju gazeta jest od opisywania rzeczywistości, a nie od jej kreowania, a zwłaszcza nie od wywoływania agresji, nienawiści, nieprawdziwych oskarżeń. 

Kadra uniwersytecka
Swoje „zasługi” w wykształceniu anarchistów terrorystów ma też kadra naukowa poznańskich uczelni. Wspomnieć warto przede wszystkim o doktorze Kacprze Pobłockim z antropologii UAM, który dla własnej autopromocji firmował i organizował „pikiety lokatorskie”. Fatalną rolę odegrali „naukowcy” związani ze studiami gender, którzy brali udział w prowokacji na Uniwersytecie Ekonomicznym, podczas której anarchista Bartek (Bartosz Szkudlarek) przebrany w złotą sukienkę biegał po ławkach by uniemożliwić prowadzenie wykładu, który genderyści uznali za przedstawiający ich w złym świetle. Wspomnieć warto, że wśród osób rechoczących podczas tego „performansu” znajdowała się doktor Marta Mazurek, którą prezydent Poznania mianował ostatnio pełnomocniczką do spraw równego traktowania. Gratulujemy wyboru.

Prezydent Jacek Jaśkowiak
To wielki admirator anarchistów i miłośnik Katarzyny Czarnoty. Flirt z anarchistami zaczął już podczas swojej kampanii wyborczej, potem gościł anarchistów w swoim gabinecie. Gratulował i ich niezłomnej postawy, która doprowadziła do tego, że zmusili właściciela budynku przy ul. Paderewskiego do wypłacenia im haraczu w wysokości 125.000 zł, gratulował im powtarzamy i jeszcze pisał, że gdyby mógł to by ich z radości wyściskał. Teraz pewnie bałby się tego ściskania, bo nie wiadomo czy taka Katarzyna Czarnota czy Anastazja Molga nie będzie obwieszona ładunkami wybuchowymi jak jakaś muzułmańska terrorystka i jeszcze podczas obściskiwania się zdetonuje ładunki.

Komitet Obrony Demokracji
KOD oczywiście także dołożył swoje do popierania i rozkwitu terroryzmu anarchistycznego. Wspomnieć warto o profesorze (byłym księdzu) Polaku, który uczestniczył w wielu akcjach anarchistów, a jego żona Beata Anna Polak była poznańską koordynatorką KOD-u. Wśród poznańskich KOD-erów w pierwszych szeregach widzieliśmy działaczki lokatorskie, z niemożliwą do niezobaczenia Anastazją Molgą. Do KOD-owców zaś apelował ostatnio redaktor Jacek Żakowski, żeby byli jak Hamas i nie trzeba było długo czekać, żeby młodzi ludzie wzięli słowa redaktora Żakowskiego na serio i zaczęli podkładać bomby.

Ciekawi nas bardzo czy policja i prokuratura znajdą tyle odwagi by zająć się nie tylko tymi, którzy podłożyli ładunki, ale także tymi, którzy nawoływali młodych bandytów do podjęcia zbrodniczych działań. Przeglądamy internet, ale profesorowie, redaktorzy oraz działacze, którzy wcześniej, gdy zebrało się na ulicy kilku anarchistów i pokrzyczało, natychmiast pisali długie artykuły wspierające i podkręcające młodych lewaków. Teraz, gdy nagle uświadomili sobie, że ich podopieczni to przestępcy i terroryści, milczą. Może czas zacząć przepraszać.



Piszcie do nas na :  zlylokator@gmail.com

Informacja: Zły Lokator nie posiada poglądów politycznych.
Zły Lokator  stoi na straży świętego prawa własności. Zawsze.
Facebook : Zły Lokator Poznań
To nasza siła nie nasza słabość.
Uczciwi urzędnicy miejscy i mieszkańcy Poznania! Strona
www.zlylokator.eu powstała właśnie dla Was! Informujcie anonimowo
Złego Lokatora o patologii zżerającej nasz Poznań, o raku który toczy
to miasto o łapówkach i nieprawidłowości wszelkiej maści. Dyskrecja
gwarantowana.  kontakt: zlylokator@gmail.com
WASZE KOMENTARZE
[1]
bomby wybuchną jak ktoś z grup rządzących tym krajem będzie miał w tym interes, nie wcześniej.
Brawo, degeneractwo trzeba piętnować
minusy w tych tematach to tak lubią falami bywać - to na komendę czy po prostu wstaliście po imprezie?
Bandytom i mordercom STOP! Jesteśmy od tych gnid o tyle lepsi, że zamiast odstrzału sanitarnego mamy dla degeneratów więzienia...Bezwzględne kary dożywocia dla dewiantów, czy to z lewa, czy z prawa.
Lewicowi ekstremiści, są poważnym zagrożeniem dla normalnej części społeczeństwa.
W stopce napisano, że autor nie posiada poglądów politycznych."Zły Lokator" posiada poglądy polityczne. To faszysta.
~50-cio latek: W stopce napisano, że autor nie posiada poglądów politycznych."Zły Lokator" posiada poglądy polityczne. To faszysta....
lewacy niemalże w odruchu mają zwyczaj nazywania kogokolwiek kto się z nimi nie zgadza "faszysta". Doszli do tego że niedługo nazwanie kogokolwiek przez lewaka "faszysta" będzie oznaką bycia normalnym.
~Autor: lewacy niemalże w odruchu mają zwyczaj nazywania kogokolwiek kto się z nimi nie zgadza "faszysta". Doszli do tego że niedługo nazwanie kogokolwiek prz...
brajuje jeszcze nazista NS i namusta NK
~Autor: Lewicowi ekstremiści, są poważnym zagrożeniem dla normalnej części społeczeństwa....
To prawda, ale prawicowi także.
~Autor: brajuje jeszcze nazista NS i namusta NK...
narodowy socjalista narodowy komunista
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~
zarejestruj /
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimg
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
W razie problemów z dodaniem komentarza sprawdź czy Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę ciasteczek.