blog background
 
reformowany katolik: Alternatywny Katolik
"Wiara", "Kościół", "Społeczeństwo", "Otwartość", "Wolność", "Radość", "Ciekawość"
metka_epoznan
Post czyli zaproszenie do miłości
ok
110
not ok
0
liczba odsłon: 875
Dziś z okazji Środy Popielcowej chce się z wami podzielić rozważaniem mojego współbrata z Krakowa na temat postu.



Od dobrych kilku lat nie praktykowałem piątkowej „wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych”. O ile zakaz imprez był dla mnie w jakiś sposób zrozumiały (to tak jakby bawić się w dniu śmierci bliskiej osoby), o tyle zakaz jedzenia mięsa, był dla mnie zwyczajnie pozbawiony wszelkiej logiki i nijak mający się do pamiątki śmierci Jezusa. Wręcz przeciwnie: skoro Chrystus to starotestamentowy typ baranka, to wręcz wskazane jest spożywać mięso tego dnia, najlepiej baraninę. Nie potrafiłem znaleźć żadnej argumentacji na poparcie tego „postu jakościowego” w piątek, a że nie praktykowałem tradycji, w których albo sensu nie widziałem, albo uważałem za uzależnione od czasów i kultury w której zostały wprowadzone, przestałem go praktykować. Aż do zeszłego roku.

Nie mogę się niestety poprzeć żadną fachową literaturą, a jedynie powtórzyć to co zasłyszałem od bardzo charyzmatycznego księdza. Wbrew wszelkim moim przypuszczeniom, ta wstrzemięźliwość ma bardzo głęboki sens, który do mnie całkowicie trafia. Otóż w młodszym niż starszym Kościele (niestety nie potrafię określić ram czasowych, wiem, że było to DAWNO TEMU), zauważono głęboki dysonans pomiędzy warstwami społecznymi. Kościół chcąc wspomóc ubogich, którzy często nie mieli co do garnka, gliniaka, spichrza czy czegokolwiek co w tamtych czasach stosowano do przetrzymywania i przygotowywania jedzenia, zaprosił bogatszych wiernych, by Ci w wybrane dni tygodnia (wcześniej był to nie tylko piątek, ale i środa), powstrzymywali się od kupna mięsa, które było w tych czasach towarem ekskluzywnym i drogim, a zadowolili się bardziej ‚pospolitą’ dietą, składającą się z tańszych ryb, serów i wyrobów bezmięsnych, a zaoszczędzone przez to pieniądze, przekazywali diakonowi, który następnie rozdawał je wg. potrzeb co uboższym parafianom. Zatem post polegający na wstrzemięźliwości od wybranych pokarmów, od bardzo wczesnych czasów Kościoła, połączony był z jałmużną i tylko wtedy miał swój sens. Naturalną rzeczą zwyczajów, które się wprowadza, jest to, że po pewnym czasie, chociaż nadal się je praktykuje, nie wie się tak do końca dlaczego, tracąc powód, motor naszych przodków, który popchnął ich do wprowadzenia takiego a nie innego zwyczaju. Nie inaczej było z tą tradycją. Po jakimś czasie, z zaproszenia do miłości, stał się przymusem, pod groźbą grzechu, a po upływie jeszcze jakiegoś czasu, całkowicie odarto go z pierwotnej idei i przemieniono go we wstrzemięźliwość dla samej wstrzemięźliwości, a ubodzy przypomnieli sobie, jak to jest być ubogimi.

Ta dziwaczna wizja piątkowego postu jakościowego, przetrwała i ma się dobrze i w naszych czasach. Jako osoba utożsamiająca się z cechą Starokatolicyzmu, jaką jest nawrót do korzeni chrześcijaństwa, zapraszam Was do świadomego praktykowania tego zwyczaju. Czy jednak dziś, musi być to mięso? w moim przekonaniu, nie. Dlaczego? bo tu nie o produkt chodzi, a – zgodnie z pierwotną ideą – o jego wartość. Dziś takie produkty jak ryba, ser czy nawet warzywa, stały się produktem o wiele bardziej ekskluzywnym i droższym niż mięso. Mięso jest zwyczajnie tańsze. Kolejnym produktem, nijako otwierającym weekend, a na który przynajmniej w Polsce wydaje się kupę kasy, jest alkohol. Dlatego, zapraszam Was do piątkowej wstrzemięźliwości od pokarmów i produktów ekskluzywnych.

Jako Misja Krakowska Reformowanego Kościoła Katolickiego w Polsce zapraszamy nasze eklezjalne rodzeństwo w Poznaniu i Warszawie, by na czas przygotowania paschalnego, w całości jego trwania powstrzymać się od produktów ekskluzywnych, lub wybrać chociaż jeden produkt, na którego wydajemy najwięcej pieniędzy, a jest nam zbędny, zaś zaoszczędzone przez to pieniądze, wpakować do „słoika diakona”. Doskonale znany jest Nam poznański Kosz Diakona, do którego poznaniacy zbierają dary dla ubogich przez cały rok (z niego czerpaliśmy inspirację dla „słoika diakona”). Czas Wielkiego Postu, to idealny czas by Kosz ten bez kręcenia nosem zapełnić, poprzez właśnie takie postanowienie.

Co to jest „Słoik Diakona”? jest to zwykły słoik z dziurą na pieniądze wybitą w denku, w którym będziemy gromadzić środki finansowe, które następnie przekażemy Księdzu Diakon Dorocie by mądrze nimi zagospodarowała.

Czasami jednak ciężko jest uczciwie przyznać ile chciało się przeznaczyć pieniędzy na zbędne artykuły, dlatego osobiści proponuję by w czasie robienia codziennych zakupów, za każdym razem kiedy zapragniemy zakupić „ten ekskluzywny produkt” np piwo, uczciwie odpowiedzieć sobie ile stuk tego chciało się kupić, i za równowartość tego, kupić jedzenie i środki czystości, które bezpośrednio umieścimy w Koszyku Diakona. Tylko wiecie.. bez 80 zgrzewek ryżu.. to co sami chcielibyście wszamać, to dajcie innym.

Ja osobiście rezygnuję na ten czas z alkoholu, bo to na niego wydaję najwięcej pieniędzy. Dziś popełnię mój słoik i do tego i Was zapraszam, na ten czas, ale także na każdy „zwykły” piątek w ciągu roku.

Marek Pacyna
Misja Krakowska RKK pw. Bogurodzicy Marii i Biskupa Jordana

Rozważanie ze strony www.starokatolicy.eu

 
WASZE KOMENTARZE[1] [2]
avatarakodymos: MelaniS: Zależało Mu ogromnie, aby wypełniło się proroctwo, Izajasza bodajże. Bez jego ukrzyżowania nie wypełniło by się. Tak to sobie obmyślił. Piłat wcale n...
Trudno powiedzieć, że Jemu zależało na wypełnieniu proroctw ze Starego Testamentu. On Miał je wypełnić i Je Wypełnił. Piłat umył ręce, na śmierci Chrystusa, i to bardzo mocno, zależało części żydów, Rzymianom zresztą również zaczęło na tym zależeć.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 16:00
ok
12
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: Raczej buntownik i wolnomyśliciel. Kpi sobie z Jahwe, który domaga się hołdu. A może to byli kosmici, którzy kolonizowali naszą planetę i walczyli mi...
To też. Są takie koncepcje.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 16:01
ok
12
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: A czym była rzeź heretyków, jaką prowadzili Żydzi wobec sąsiednich narodów z Bogiem na ustach, a i czasem On sam ich wyręczał? Może Chrystus umarł za...
Tym samym, czym są inne rzezie z pobudek religijnych. Chrystus Umarł za wszystkie grzechy świata, jakie były, są i zostaną popełnione. Oczywiście, że nie Zanegował. Piszesz niedorzeczności. Nie Zanegował Starego Testamentu, Przyszedł, by Go wypełnić/dopełnić. Nie znasz Biblii, poczytaj Kazanie na górze.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 16:27
ok
14
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: A czym była rzeź heretyków, jaką prowadzili Żydzi wobec sąsiednich narodów z Bogiem na ustach, a i czasem On sam ich wyręczał? Może Chrystus umarł za...
"Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał9 swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony". Jana 3:16-17
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 17:05
ok
12
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: akodymos: Tym samym, czym są inne rzezie z pobudek religijnych. Chrystus Umarł za wszystkie grzechy świata, jakie były, są i zostaną popełnione. Oczywiście, że ...
Przecież zniósł wszystkie przykazania i wprowadził tylko miłość. Jak jest miłość, to człowiek nie potrzebuje przykazań, serce mu mówi, co jest dobre, a co złe. Mnie generalnie imponują wywrotowcy. Tak samo imponuje mi osoba Jezusa, jak i Lucyfera. Inteligencja mi imponuje. Natomiast Jahwe mnie tylko przeraża. A umieranie za czyjeś grzechy uważam za niedorzeczność. Zresztą sam grzech jest pojęciem czysto abstrakcyjnym, wynikającym z kanonu religijnego. Grzech jako taki jest pojęciem umownym, nie istnieje obiektywnie. W związku z tym, nie pojmuję, za CO właściwie postanowił umrzeć Chrystus. Za JAKIE grzechy?
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 17:14
ok
0
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: akodymos: "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg...
No umiłował, umiłował, ale po co syna kazał zabijać? Naprawdę, wierzysz w istnienie takiego właśnie Boga? Takiego okrutnego? Co niby miłuje, ale morduje? A życie wieczne to kara czy nagroda? Po co w ogóle żyć wiecznie?
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 17:18
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: akodymos: Nie za wiarę, lecz za zbawienie ludzkości. Za wiarę umierali apostołowie i męczennicy. ...
Jak by nie patrzeć męczennicy umierali za wiarę, którą On głosił.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 17:32, IP:46.175.43.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: Przecież zniósł wszystkie przykazania i wprowadził tylko miłość. Jak jest miłość, to człowiek nie potrzebuje przykazań, serce mu mówi, co jest dobre,...
Ależ. "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim" Mateusza 5:17-19 "Przykazanie nowe (NOWE) daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie". Jana 13:34
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 17:38
ok
15
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: Przecież zniósł wszystkie przykazania i wprowadził tylko miłość. Jak jest miłość, to człowiek nie potrzebuje przykazań, serce mu mówi, co jest dobre,...
Jezus nie Był wywrotowcem. Był praktykującym żydem, przestrzegał Prawa. Wizja Jahwe ze ST różni się od tej z NT. Grzech to działanie, lub jego brak, niezgodne z nakazami Boga; to postawa przeciwna temu, czego Oczekuje od człowieka Bóg.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 17:41
ok
12
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: No umiłował, umiłował, ale po co syna kazał zabijać? Naprawdę, wierzysz w istnienie takiego właśnie Boga? Takiego okrutnego? Co niby miłuje, ale mord...
Ależ skądże znowu. Nie Kazał Go zabijać, ofiara Chrystusa Była dobrowolna. Zależy, czy życie w zbawieniu, czy w potępieniu. Wierzę w Boga, choć też wszystkiego w Jego planie nie rozumiem.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 17:43
ok
12
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: ~Autor: Jak by nie patrzeć męczennicy umierali za wiarę, którą On głosił. ...
Męczennicy owszem, ale nie Chrystus.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 17:44
ok
11
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: akodymos: Jezus nie Był wywrotowcem...
Ale stoły kupcom w świątyni powywracał. Szkoda człowieka, że tak młodo umarł. Mógł sobie pożyć, a nie się tak poświęcać. Może by kult wokół jego osoby nigdy nie powstał i w imię Jego nikt by stosów pod buntownikami nie podpalał? Śmierć rodzi śmierć. Nie. Nie można śmiercią grzechów odkupywać. Każdy za swój postępek sam musi odpokutować. Za proste by to było, za wygodne czyjąś śmiercią się wyręczać.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 18:23
ok
0
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: Ale stoły kupcom w świątyni powywracał. Szkoda człowieka, że tak młodo umarł. Mógł sobie pożyć, a nie się tak poświęcać. Może by kult wokół jego osob...
I zrobił to z wierności Prawu. To tamtych kupców można właśnie uznać za wywrotowców. Otóż nie Umarł. Pamiętajmy, iż nie mówimy o zwykłym człowieku; mówimy o Synu Bożym, zapowiadanym przez proroków. On Mógł odkupić swoją dobrowolną śmiercią grzechy ludzkości. I to Uczynił. Zresztą powiedziane jest: "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich". Jana 15:13 To nie wyręczanie się cudzą śmiercią. To nie w tych kategoriach.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 19:20
ok
13
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: akodymos: I zrobił to z wierności Prawu. To tamtych kupców można właśnie uznać za wywrotowców. Otóż nie Umarł. Pamiętajmy, iż nie mówimy o zwykłym człowieku; mó...
Niepotrzebnie umierał. Nic ta śmierć nie dała. Jaka jest rzeczywistość, każdy widzi. Może nawet ta Jego śmierć zaszkodziła ludzkości. Bo teraz każdy grzeszy, ile wlezie. No bo skoro już grzechy ma odkupione a konto przez samego Syna Bożego, to co będzie sobie odmawiał tego czy tamtego grzechu. Nie czują się grzesznicy odpowiedzialni za siebie. A na dodatek, potrafią jeszcze winę całą zwalić na diabła.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 20:17
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: Niepotrzebnie umierał. Nic ta śmierć nie dała. Jaka jest rzeczywistość, każdy widzi. Może nawet ta Jego śmierć zaszkodziła ludzkości. Bo teraz każdy ...
To, czy Ofiarował się potrzebnie, czy nie, to już kwestia wiary. Ja wierzę, iż potrzebnie. Ta ofiara nie miała na celu polepszenia świata i ludzkiej natury; miała na celu odkupienie ludzkości. Nie sądzę, aby ludzie grzeszyli dlatego, iż mają świadomość, iż Chrystus Ofiarował się za zmazanie ich grzechów. Grzeszy cała ludzkość, w tym tacy, którzy o Nim i Jego śmierci na krzyżu albo w ogóle nie słyszeli, albo jeśli słyszeli, to w Nią nie wierzą/nie uznają Jej. Grzech nie rodzi się ze świadomości, iż ktoś Oddał swe życie za jego zmazanie.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 21:19
ok
13
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: akodymos: To, czy Ofiarował się potrzebnie, czy nie, to już kwestia wiary. Ja wierzę, iż potrzebnie. Ta ofiara nie miała na celu polepszenia świata i ludzkiej n...
Jakie odkupienie? To my jesteśmy czyimiś zakładnikami? Czyli co, twierdzisz, że jest to idea dla samej idei? Ja bym Go 2000 lat temu siłą z tego krzyża ściągnęła, aby się żadne bezsensowne proroctwo nie musiało się wypełniać, nawet gdyby gryzł i kopał. A Ty byś pewnie spokojnie przyglądał się, jak kona, co? A może jednak nie? Może byś Go ratował? Z perspektywy czasu patrzymy na to wszystko beznamiętnie, ale spróbuj się przenieść tam, w tamte realia.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 22:28
ok
0
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: akodymos: Męczennicy owszem, ale nie Chrystus....
Sugerujesz, że nie zdawał sobie sprawy, że to, co głosi będzie odbierane jako nowa wiara oraz czym to grozi ?
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 22:31, IP:46.175.43.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: Jakie odkupienie? To my jesteśmy czyimiś zakładnikami? Czyli co, twierdzisz, że jest to idea dla samej idei? Ja bym Go 2000 lat temu siłą z tego krzy...
Owszem, grzechu. Nie udałoby Ci się to. I to z różnych powodów. Chcieli Go ratować, On tego nie Chciał. Zapoznaj się z treścią Biblii.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 23:07
ok
11
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: ~Autor: Sugerujesz, że nie zdawał sobie sprawy, że to, co głosi będzie odbierane jako nowa wiara oraz czym to grozi ? ...
Wiedział o tym doskonale. Nie oznacza to jednak w żadnym punkcie, iż Umarł za wiarę.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 23:08
ok
11
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: akodymos: Wiedział o tym doskonale. Nie oznacza to jednak w żadnym punkcie, iż Umarł za wiarę....
Był jej ziemskim Twórcą i za nią został skazany, niezależnie od tego jakie były jego intencje. W tym sensie wiara (czy też odmowa wyrzeczenia się jej) była jedyną przyczyną Jego śmierci.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 23:22, IP:46.175.43.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: ~Autor: Był jej ziemskim Twórcą i za nią został skazany, niezależnie od tego jakie były jego intencje. W tym sensie wiara (czy też odmowa wyrzeczenia się je...
Bynajmniej. Nie, nie Został za nią skazany. W momencie ukrzyżowania tej wiary jeszcze nie było.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 23:27
ok
10
not ok
2
odpowiedz|usuń
~Autor: akodymos: Bynajmniej. Nie, nie Został za nią skazany. W momencie ukrzyżowania tej wiary jeszcze nie było. ...
Nie było tej religii, wiara tak. Inaczej nie wkładano by tyle wysiłku w Jego skazanie.
dodano: Poniedziałek, 2014.03.10 23:49, IP:46.175.43.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: akodymos: Owszem, grzechu. Nie udałoby Ci się to. I to z różnych powodów. Chcieli Go ratować, On tego nie Chciał. Zapoznaj się z treścią Biblii....
No właśnie to napisałam, że nie chciał nieumierać. Obiektywnie rzecz ujmując musielibyśmy Jego czyn zakwalifikować do kategorii pt. Samobójstwo. Ale z szacunku dla osób wierzących w doskonałość Jezusa Chrystusa, nie będziemy forsować tej jakże przykrej konkluzji. Jednak, aby utrzymać twierdzenie, że Jego czyn nie był złym postępkiem, musimy się zgodzić z tym, że zło - a za nie uważane jest przez chrześcijański paradygmat samobójstwo właśnie - jest pojęciem względnym. I na tym konkretnym przykładzie: zależy, kto je popełnia i w jakich okolicznościach.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 10:12
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: ~Autor: Nie było tej religii, wiara tak. Inaczej nie wkładano by tyle wysiłku w Jego skazanie....
Wiary również jeszcze nie było. Wiara dopiero wówczas się rodziła. Momentem przełomowym było tutaj Zmartwychwstanie. Skazano Go, gdyż Stanowił w ocenie Jego środowiska zagrożenie dla ówczesnego establishmentu.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 10:53
ok
11
not ok
2
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: No właśnie to napisałam, że nie chciał nieumierać. Obiektywnie rzecz ujmując musielibyśmy Jego czyn zakwalifikować do kategorii pt. Samobójstwo. Ale ...
Nie, że nie Chciał nieumierać. Chciał się ofiarować za odkupienie ludzkości. Samobójstwem byłoby to wtedy, gdyby sam się Zabił. Nie pisz niedorzeczności. Nota bene Chrystus Przeżywał chwile dramatycznego zwątpienia i strachu. Wiedział, co Go czeka, dobrowolnie Zgodził się na to. Musiało wypełnić się to, co było przewidziane w ST. I się wypełniło.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 10:57
ok
11
not ok
3
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: akodymos: Nie, że nie Chciał nieumierać. Chciał się ofiarować za odkupienie ludzkości. Samobójstwem byłoby to wtedy, gdyby sam się Zabił. Nie pisz niedorzecznoś...
Wierzysz w przeznaczenie? Ponoć przeznaczenie można zmieniać. Jest wiele wariantów do wyboru. Dzisiaj już tak łatwo by nie umarł. Ktoś rozsądny wezwałby pogotowie. Szlachetni i dobrze ludzie by się Nim zaopiekowali.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 11:07
ok
1
not ok
2
odpowiedz|usuń
~Autor: akodymos: Wiary również jeszcze nie było. Wiara dopiero wówczas się rodziła. Momentem przełomowym było tutaj Zmartwychwstanie. Skazano Go, gdyż Stanowił w oceni...
Czym dla ówczesnego establishmentu było to zagrożenie jeśli nie nową wiarą ? Zresztą mniejsza z tym, sens mojej pierwotnej wypowiedzi sprowadzał się do tego, że w odróżnieniu od dzisiejszych fanatyków religijnych nikomu nie wyrządzał fizycznej krzywdy.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 13:28, IP:46.175.43.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: MelaniS: Wierzysz w przeznaczenie? Ponoć przeznaczenie można zmieniać. Jest wiele wariantów do wyboru. Dzisiaj już tak łatwo by nie umarł. Ktoś rozsądny wezwa...
Do skazańców pogotowia się nie wzywa, jeśli już to jedynie lekarza mającego stwierdzić zgon.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 13:30, IP:46.175.43.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: ~Autor: Czym dla ówczesnego establishmentu było to zagrożenie jeśli nie nową wiarą ? Zresztą mniejsza z tym, sens mojej pierwotnej wypowiedzi sprowadzał się...
Nowym ruchem politycznym, jeśli tak to można określić. W tych kategoriach było to postrzegane. Obawiano się r uchawki, przywódcy obawiali się utraty kontroli. A z tym to pełna zgoda. Nie Wyrządzał, wręcz przeciwnie.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 13:46
ok
13
not ok
3
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: Wierzysz w przeznaczenie? Ponoć przeznaczenie można zmieniać. Jest wiele wariantów do wyboru. Dzisiaj już tak łatwo by nie umarł. Ktoś rozsądny wezwa...
Czy wierzę w predestynację? Poniekąd. Chciano się zaopiekować, było to niemożliwe.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 13:49
ok
13
not ok
3
odpowiedz|usuń
~Autor: akodymos: Nowym ruchem politycznym, jeśli tak to można określić. W tych kategoriach było to postrzegane. Obawiano się r uchawki, przywódcy obawiali się utraty k...
Pewnie można, tylko że ten ruch miał podłoże religijne i w taki sposób go postrzegano.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 13:55, IP:46.175.43.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: akodymos: Czy wierzę w predestynację? Poniekąd. Chciano się zaopiekować, było to niemożliwe....
Wszystko jest możliwe, dla chcącego nic trudnego. Zwłaszcza dla cudotwórcy. No, ale skoro postanowił przenieść się do nieba, to czemu miał nie skorzystać z okazji? Mały Książę też taką metodę obrał, jego akurat żmija zabiła. Ale on jej na to pozwolił. Jeśli ktoś czeka na śmierć, umawia się z nią, to ona przyjdzie, a jakże. Śmierć litościwa jest.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 14:07
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: ~Autor: Pewnie można, tylko że ten ruch miał podłoże religijne i w taki sposób go postrzegano....
Owszem, miał podłoże religijne.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 14:28
ok
15
not ok
3
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: Wszystko jest możliwe, dla chcącego nic trudnego. Zwłaszcza dla cudotwórcy. No, ale skoro postanowił przenieść się do nieba, to czemu miał nie skorzy...
Daruj, ale ten nurt rozmowy prowadzi donikąd.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 14:29
ok
15
not ok
3
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: ~Autor: Pewnie można, tylko że ten ruch miał podłoże religijne i w taki sposób go postrzegano....
My, współcześni tak to postrzegamy. W tamtych czasach Jezus był ogłaszany nowym królem żydowskim. Już Nemrod przecież kazał wymordować wszystkich nowonarodzonych chłopców, potencjalnych pretendentów do jego tronu. Większość nie zdawała sobie sprawy, że królestwo Jezusa było nie z tego świata. Zatem wrócił do swojego świata, jak Mały Książę do swojego świata. Do domu powrócili...
dodano: Wtorek, 2014.03.11 14:34
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: akodymos: Daruj, ale ten nurt rozmowy prowadzi donikąd....
Nie donikąd, lecz na manowce... Na manowcach nic nie rośnie. Sam sobie musisz wszystko wyhodować, żadnych gotowych posiłków. To rzeczywiście nie dla Ciebie. I głodować nie potrafisz. Szczęśliwi ci, którzy wiedzą wszystko na pewno i nigdy się nie mylą. Na manowcach niełatwo o szczęście. Trud i znój, bo nic nie jest pewne.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 14:45
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarakodymos: MelaniS: Nie donikąd, lecz na manowce... Na manowcach nic nie rośnie. Sam sobie musisz wszystko wyhodować, żadnych gotowych posiłków. To rzeczywiście nie dla ...
Zwłaszcza na tych intelektualnych.
dodano: Wtorek, 2014.03.11 20:33
ok
16
not ok
3
odpowiedz|usuń
avatarMelaniS: akodymos: Zwłaszcza na tych intelektualnych....
Otóż to. Ale Ty byś nie umarł na pustyni. Twój umysł nie znosi próżni.
dodano: Środa, 2014.03.12 01:39
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
~NieAutor: MelaniS: Otóż to. Ale Ty byś nie umarł na pustyni. Twój umysł nie znosi próżni. ...
Twój chyba też sobie z nią najlepiej nie radzi.
dodano: Środa, 2014.03.12 10:55, IP:46.175.43.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
WASZE KOMENTARZE[1] [2]
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
REFORMOWANY KATOLIK
alternatywny-katolik.epoznan.pl
RSSsend_message
Alternatywny Katolik - to blog, który postanowiłem założyć, by podzielić się swoimi przemyśleniami z pozycji duchownego chrześcijańskiego z mniejszościowego Kościoła tradycji starokatolickiej - Reformowanego Kościoła Katolickiego w Polsce.

Kościoły starokatolickie (do tej tradycji należy wspólnota dla której zostałem wyświęcony i do której należę), od swojego początku były otwarte na dialog a decyzje były podejmowane wspólnie. Zachowujemy jednocześnie to co dla katolików jest ważne.
POLECANE STRONY
www.starokatolicy.eu
www.facebook.pl/rkkpolska
www.ecumenical-catholic-communion...
ARCHIWUM WPISÓW
Wniebowstąpił, aby Zstąpił! (12 maj 2018)
Ochrzcić Halloween (31 paź 2017)
#Metoo (18 paź 2017)
Zapraszamy na koncert - Wstęp Wolny (12 maj 2017)
"I wszystko każdego rodzaju będzie dobrze" (9 maj 2017)
Jak pomagać bezdomnym - zaproszenie. (6 mar 2017)
Zawalcz o życie - Przygotowanie Paschalne (1 mar 2017)
Bezwarunkowy chrzest! (23 lut 2017)
Zmarł Ks. Inf. Roman Skrzypczak (13 sty 2017)
Zachwyceni (18 gru 2016)
Jest Radość! (11 gru 2016)
Usiądź i przestań gadać! (8 gru 2016)
O uważności i schronieniach. (28 lis 2016)
Co z tym Jezusem Królem? (21 lis 2016)
Miłosierdzie, harfy i noc świątyń. (16 wrz 2016)
Medytacja chrześcijańska (1 wrz 2016)
Włoska kuchnia ma w sobie coś boskiego. (17 lip 2016)
Maść na bolesne rany. (12 lip 2016)
A jeśli to Bóg przyjdzie do Ciebie? (31 maj 2016)
Skandal ciała! (26 maj 2016)
Powstań z kolan! (22 kwi 2016)
Przeskocz do życia (26 mar 2016)
W kilku słowach... Palma Zwycięstwa (18 mar 2016)
Droga do nowego życia (14 mar 2016)
Potrzebujesz przestrzeni (2 mar 2016)
Sposób na przemienienie codzienności. (24 lut 2016)
Robota po chrzcie (14 lut 2016)
Co ma wspólnego Bóg i sąsiadka? (31 sty 2016)
Każdy jest miły Bogu! (23 sty 2016)
Zaryzykuj (8 lis 2015)
Wzbudźmy więzi solidarności. (26 sie 2015)
Nie wystarczy chodzić do kościoła (22 sie 2015)
Nieuciszona gęś! (6 lip 2015)
Nienawiść zabija! (3 lip 2015)
O modlitwie, medytacji i życiu duchowym. (8 cze 2015)
Uroczystość Bożego Ciała i błogosławieństwo nowego ołtarza. (1 cze 2015)
Jest moc! (19 maj 2015)
Inspiracja. Miłość. Wolność. (1 kwi 2015)
Równość religijna w edukacji publicznej. (25 mar 2015)
Przełomy w teologii (11 mar 2015)
Nabożeństwo z tropików (5 mar 2015)
Pogoda ducha (23 lut 2015)
Przygotowanie paschalne (19 lut 2015)
Chrześcijanie zjednoczeni (20 sty 2015)
Poczęta tak samo jak my. (8 gru 2014)
Noc Kościoła (29 paź 2014)
125 lat alternatywnego katolicyzmu. (23 wrz 2014)
Dziwna ekonomia (21 wrz 2014)
Historia starokatolicyzmu (11 wrz 2014)
Ekumeniczna modlitwa za Irak (18 sie 2014)
Solidarni z chrześcijanami z Mosulu. (23 lip 2014)
Reformowany – czyli jaki? (17 lip 2014)
Śmiech paschalny (6 cze 2014)
Czy reformowani katolicy wierzą w czyściec? (22 maj 2014)
Idzie maj... (30 kwi 2014)
Nieomylny? (24 mar 2014)
Post czyli zaproszenie do miłości (5 mar 2014)
Cechy reformowanych katolików (19 lut 2014)
Czy Chrystus jest podzielony? (21 sty 2014)
Papież a starokatolicy (31 gru 2013)
Bóg wciąż jest... (21 gru 2013)
Dar niemówienia (19 gru 2013)
Boskie sploty (17 gru 2013)
Wspomnienie ks. Konrada (19 lis 2013)
11 listopada, Papież Franciszek i Tęcza (11 lis 2013)
Starokatolik o świętych (5 lis 2013)
IV Ekumeniczna Noc Kościoła (23 paź 2013)
Janseniści nie tacy źli? (17 paź 2013)
Pierwsze święcenia kobiety w Poznaniu (14 paź 2013)
Pogadaj z Biskupem (9 paź 2013)
Ubuntu - człowieczeństwo wobec innych! (23 wrz 2013)
Święty Jordan z Poznania? (20 wrz 2013)
Co jest najbardziej niezbędne (13 wrz 2013)
Codziennie na nowo (5 wrz 2013)
Stawiajmy tamy! (1 wrz 2013)
Jedność chrześcijan jest faktem! (1 sie 2013)
Bóg nie jest zapchajdziurą (8 lip 2013)
Porozmawiajmy o Kościele (19 cze 2013)
Spotkanie Anonimowych Katolików (11 cze 2013)
In nomine ss. Trinitatis. (7 cze 2013)
Właściciele prawdy? (5 cze 2013)
Kościół Episkopalny w Polsce (4 cze 2013)
Bądźcie płodni i mnóżcie się... (4 kwi 2013)
Powiedz mi jakie masz wyobrażenie Boga, a powiem Ci, jak wierzysz. (22 mar 2013)
O święceniu kobiet. (20 lut 2013)
My, Wy, Oni. (15 lut 2013)
Popiół na ulicy (14 lut 2013)
Otwórz się! (12 lut 2013)
W dżungli zabija się anioły. (12 lut 2013)
Anarchiści i Jezus (11 lut 2013)
Budować Kościół Chrystusa (11 lut 2013)
Zdjęcie: Artur Kaźmierczak