Reklama
Reklama

23-latek twierdził, że jest lekarzem i próbował zatrudnić się w poznańskich szpitalach

fot. DarkoStojanovic / pixabay.com

Sprawę ujawnia RMF FM.

Jak ustalili dziennikarze radia, wiosną tego roku do poznańskiego szpitala im. Raszei zgłosił się 23-latek z Grudziądza. Twierdził, że ukończył studia medyczne w Marsylii i czeka na nadanie mu prawa do wykonywania zawodu w Polsce. W szpitalu akurat poszukiwano radiologa. Po rozmowie kwalifikacyjnej zaproponowano mu staż, ale pod warunkiem, że będzie obserwować innych lekarzy. Sam nie mógł przeprowadzać badań, czy wykonywać opisów do zdjęć. Do pracy miał zostać przyjęty dopiero po okazaniu wszystkich dokumentów. Mężczyzna twierdził, że ich uzyskanie to kwestia czasu - miały być właśnie tłumaczone.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Wiosenne staże studenckie w Urzędzie Miasta Poznania. Do 1 marca br. aplikuj na www.poznan.pl/mim/staz/
REKLAMA


Gdy mężczyzna rozpoczął "staż", szybko okazało się, że nie ma pojęcia o podstawowych sprawach. Nie umiał nawet trzymać prawidłowo sondy, do przeprowadzenia USG. Lekarzom, z którymi współpracował opowiadał, że wiele lat temu wyprowadził się do Francji, tam "przed czasem" zdał maturę i rozpoczął studia. Następnie zaczął pracę. Mówił jednak perfekcyjnie po polsku, bez żadnej naleciałości językowej. Nie potrafił natomiast odpowiedzieć na podstawowe pytania dotyczące badań. Nie znał terminologii, nie znał też podstaw anatomii. Na zdjęciu nie potrafił nawet wskazać rozmieszczenia narządów wewnętrznych.

Lekarze o swoich wątpliwościach poinformowali dyrekcję szpitala. Wówczas staż mężczyzny się zakończył. Nie zakończyła się jednak jego przygoda z medycyną, a przynajmniej tak sądził. Próbował swoich sił w innym poznańskim szpitalu - dziecięcym. Chciał opisywać wyniki dzieci. Nie wyrażono na to jednak zgody. Przeniósł się więc do... Warszawy. Rozpoczął wolontariat w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym. Przestał jednak się w nim pojawiać.

W międzyczasie dyrekcja szpitala im. Raszei poinformowała o wątpliwościach dotyczących rzekomego lekarza Wielkopolską Izbę Lekarską. Okazało się, że w Izbie w ogóle nie znajdują się dokumenty mężczyzny. 23-latek sam jednak próbował uzyskać polskie prawo do wykonywania zawodu. Zgłosił się Okręgowej Izby Lekarskiej w Poznaniu i zapewniał, że skończył studia we Francji. Lekarze, zaniepokojeni młodym wiekiem mężczyzny, skontaktowali się ze swoim francuskim odpowiednikiem. Francuska izba wyjaśniła, że człowiek o takim nazwisku nigdy nie uzyskał we Francji praw do wykonywania zawodu, a dokumenty, którymi się posługuje, są sfałszowane. O sprawie powiadomiono poznańską prokuraturę, która obecnie prowadzi czynności w tym zakresie.

Dziennikarzom udało się dotrzeć do 23-latka z Grudziądza. W rozmowie telefonicznej mężczyzna stwierdził, że dokumenty nie zostały sfałszowane, a dziennikarze kłamią.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

8℃
5℃
Poziom opadów:
2.4 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
12.88 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro