Obrońcy zwierząt usłyszeli wyrok za wtargnięcie na fermę norek
Przed gnieźnieńskim sądem toczyła się sprawa dotycząca wtargnięcia na fermę norek w Pawłowie.
W 2013 roku aktywiści z "Otwartych Klatek" opublikowali nagrania ze wspomnianej hodowli, ukazujące warunki, z których trzymane są zwierzęta. Właściciel fermy wytoczył im proces o zniesławienie, ale po trwającym kilka lat postępowaniu sąd uznał, że materiały nie budzą wątpliwości pod względem autentyczności.
Rajmund Gąsiorek wniósł także prywatny akt oskarżenia, dotyczący wtargnięcia na jego posesję. Aktywiści nie zamierzali uciekać od odpowiedzialności. - Naszą intencją nie było działanie na czyjąś szkodę, lecz ujawnienie prawdy o realiach funkcjonowania ferm norek, a więc działanie w imię niezwykle ważnego interesu społecznego, jakim jest ochrona zwierząt - tłumaczył Paweł Rawicki.


