Reklama

Kilkaset zwierząt przetrzymywanych w złych warunkach. Uratowano m.in. tygrysy, pumy i antylopy

fot. Izba Administracji Skarbowej w Poznaniu
fot. Izba Administracji Skarbowej w Poznaniu

Kilkadziesiąt egzotycznych zwierząt znaleziono w hodowli zlokalizowanej na terenie wsi Pysząca (powiat śremski).

Wielkopolscy policjanci ustalili, że pod Śremem mogą być trzymane bez wymaganych zezwoleń m.in. tygrysy, pumy czy lamparty. W czwartek rano rozpoczęła się kontrola, na miejscu pojawili się także przedstawiciele poznańskiego ogrodu zoologicznego, organizacji zajmujących się ochroną zwierzą czy przedstawiciele izby celnej.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Urząd Miasta Poznania przyjmuje zgłoszenia na 4-miesięczne płatne staże. Aplikuj do 15 października!
REKLAMA

Funkcjonariusze przyznają, że z podobnej skali sprawą jeszcze się nie spotkali. - W hodowli jest od ok. 400 do nawet 500 zwierząt - mówił mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. - Są to antylopy, tygrysy, małpy i dziesiątki innych gatunków. Wciąż trwa ich inwentaryzacja, w której pomagają m.in. specjaliści z fundacji Viva! i poznańskiego ZOO - dodał.

Los zwierząt nie jest jeszcze przesądzony. - Część na pewno będzie trzeba zabrać ze względu na brak wymaganych pozwoleń - przyznał mł. insp. Borowiak. Problemem są jednak nie tyko przepisy prawa. - Niektóre zwierzęta przebywają w nieodpowiednich warunkach. Chodzi np. o duże ptaki umieszczone w zbyt małych wolierach - wyjaśnił policjant.

Na razie jest zbyt wcześnie, żeby mówić o ewentualnej odpowiedzialności prawnej ze strony właścicieli hodowli. Obecnie priorytetem jest weryfikacja sytuacji poszczególnych zwierząt i zabezpieczenie tych, które przebywają w Pyszącej nielegalnie lub przetrzymywane są w złych warunkach.