Reklama

Beata Gosiewska nie otrzyma kolejnych pieniędzy za śmierć męża w katastrofie Smoleńskiej

fot. Tomasz Gzell/PAP
fot. Tomasz Gzell/PAP

Beata Gosiewska żądała od resortu obrony 750 tysięcy złotych w ramach zadośćuczynienia za śmierć swojego męża w wypadku lotniczym pod Smoleńskiem. Antoni Macierewicz odmówił zawarcia ugody.

Rodzina Przemysława Gosiewskiego otrzymała już 750 tysięcy złotych zadośćuczynienia, odszkodowanie od Kancelarii Sejmu w wysokości 100 tysięcy oraz jednorazową zapomogę 40 tysięcy złotych. Teraz Beata Gosiewska domaga się jeszcze 750 tysięcy od Ministerstwa Obrony Narodowej, a swoje żądania motywuje tym, że podobne odszkodowanie otrzymała wdowa po gen. Andrzeju Błasiku.

Zimowe ferie nad Bałtykiem w Linea Mare 5* w Pobierowie: ciepły basen, sauny i SPA, komfortowe pokoje oraz CODZIENNE, tematyczne animacje dla dzieci. Rezerwuj wcześniej i złap termin
REKLAMA

Okazuje się jednak, że minister Antoni Macierewicz nie wyraził zgody na zawarcie ugody i wypłacenie pieniędzy -Zgodnie z prawem należą mi się pieniądze, ale MON uważa co innego. Sąd uznał, że szef MON nie ma woli wypłacenia środków, bo jego pełnomocnik się nie stawiał i nie ma woli zawarcia ugody. Jeśli ktoś daje słowo i go nie dotrzymuje, to jest to nie w porządku. A ja już wcześniej uzgodniłam ustną formę ugody z ministrem Macierewiczem - twierdzi Gosiewska w rozmowie z Super Expressem.

Ministerstwo Obrony Narodowej nie skomentowało zarzutów wdowy po Przemysławie Gosiewskim.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu