Dopalacze: małżeństwo handlowało "Mocarzem"
Małżeństwo z Gniezna jest podejrzewane o handel dopalaczem "Mocarz". Zabezpieczono przy nim ponad 40 gramów substancji przeznaczonej do sprzedania oraz 11 500 złotych. Kobieta i mężczyzną mogą spędzić w więzieniu 3 lata.
W poniedziałek, 13 lipca, 40-letni mieszkaniec Gniezna stracił przytomność po zażyciu dopalacza. Wezwano do niego karetkę pogotowia. Początkowo przewiozła go na miejscowy oddział ratunkowy, a następnie trzeba go było przetransportować na toksykologię do Poznania.
- Tego samego dnia do szpitala trafiły jeszcze dwie inne osoby: 18-letnia kobieta i 19-letni mężczyzna, mieszkańcy Gniezna, którzy również zażywali dopalacze. Ustalono, że mężczyzna zażywał środek o nazwie Mocarz, kobieta nie potrafiła określić, co zażywała - wyjaśnia Anna Osińska z policji w Gnieźnie.
Policjanci natychmiast zajęli się sprawą. Zatrzymano małżeństwo handlujące "Mocarzem" na terenie Gniezna. Znaleziono przy nich 41,5 gr substancji gotowej do sprzedania, a także 11500 złotych prawdopodobnie z handlu dopalaczami. Zabezpieczona substancja trafiła do laboratorium, gdzie zostanie przebadana.
Małżeństwo usłyszało zarzuty narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi im do 3 lat więzienia.

