Prezydent Wrocławia o ataku na Jacka Jaśkowiaka: "można kogoś lubić lub nie lubić, ale są pewne granice"
Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia, solidaryzuje się z Jackiem Jaśkowiakiem.
Jak już informowaliśmy we wtorek na epoznan.pl, prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak został zaatakowany podczas sesji, jeden z obecnych na sali sesyjnej uderzył go tortem w twarz.
Prezydent Wrocławia wyraził w mediach społecznościowych solidarność z Jackiem Jaśkowiakiem - Można lubić bądź nie lubić Jacka Jaśkowiaka. Można lubić bądź nie lubić mnie. W ogóle można każdego lubić bądź nie lubić. Można się zgadzać z nami z kimkolwiek innym albo nie zgadzać. Ale są pewne granice. I naruszanie nietykalności fizycznej, osobistej, tą granicą jest. Już raz 8 lat temu byłem na pogrzebie naszego kolegi prezydenta Gdańska. Zanim ta tragedia się wydarzyła - jak dziś wielu z nas - był przedmiotem ataków, kpin i hejtu. Wielu to lekceważyło - napisał prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.
Prezydent Wrocławia podkreślił, że w ostatnich miesiącach można zauważyć nasilające się zjawisko małych grupek pseudoobywatelskich lub anarchistycznych działających pod płaszczykiem społeczeństwa obywatelskiego, które według Sutryka kierują się skrajnymi, doktrynalnymi, partykularnymi interesami swoich członków, nie będących w stanie uwspólnić ani w myśleniu, ani działaniu idei Polis.
- Bez żadnej wiedzy i doświadczenia, hejtują i atakują. Wszystko do tego wiedzą lepiej, a właściwie najlepiej. Na wszystkim się znają. A odwagi im dodaje anonimowy internet, poza którym żadnych osobistych osiągnięć życiowych i często zawodowych nie mają. Zżera ich do tego codzienna, zwykła zazdrość. Ja się na to nie godzę jako obywatel. I będę z tym walczył z pełną stanowczością. I mam nadzieję, że konsekwencje wobec takich osób będą wyciągane. I że sprawca z Poznania zostanie ukarany. A prezydenta Jacka Jaśkowiaka pozdrawiam i solidaryzuje się z nim - dodaje Jacek Sutryk.



Najpopularniejsze komentarze