Rozpoczął się proces w sprawie śmierci noworodka w wielkopolskim szpitalu
Do zdarzenia doszło cztery lata temu w Złotowie.
W marcu 2022 roku do szpitala w Złotowie trafiła pacjentka w 35. tygodniu ciąży. Bolał ją brzuch. Choć kobieta i położne prosiły o to, by jak najszybciej wykonać USG i podjąć interwencję, lekarz zwlekał z tym przez kilka godzin. Ostatecznie zdecydowano się na cesarskie cięcie, ale dziecka nie udało się uratować. Zmarło kilka godzin później.
Jak podaje portal zlotowskie.pl, w ubiegłym tygodniu rozpoczął się proces lekarza, który pełnił wówczas dyżur w szpitalu. Mężczyźnie zarzucono zaniechanie badań i zbyt późne podjęcie decyzji o przeprowadzeniu operacji. Medyk nie przyznaje się do winy. Jego zdaniem to wina innego lekarza, który rok wcześniej operował kobietę i zrobił to nieprawidłowo, przez co nie można było właściwie zdiagnozować pacjentki. Na ławie oskarżonych zasiadły także położne, które pracowały na oddziale, gdy kobietę przyjęto do szpitala.

