Zagadkowa śmierć nastolatki na południu regionu. Śledztwo umorzono
O tej sprawie pisaliśmy już zimą w 2024 roku.
Na początku marca 2024 roku doszło do tragedii w Kobylej Górze. 18-latka straciła przytomność na terenie posesji, na której mieszkała. Upadła na ziemię. Natychmiast wezwano do niej pomoc - śmigłowiec LPR przetransportował ją do szpitala we Wrocławiu, gdzie po kilku godzinach zmarła. Szybko okazało się, że nastolatka źle czuła się już w sobotę. Miała nawet zgłosić się po pomoc do lokalnego szpitala w Ostrzeszowie. Bliscy zmarłej informowali, że lekarz miał zbagatelizować jej skargi na stan zdrowia. Lecznica szybko odniosła się do tych doniesień, wskazując, że stan nastolatki nie wymagał hospitalizacji.
W mediach pojawiały się doniesienia, że być może doszło do zatrucia pizzą, którą nastolatka miała jeść. W sprawę zaangażowano m.in. sanepid.
Po niemal dwóch latach od zdarzenia zapadła decyzja o umorzeniu prokuratorskiego śledztwa w tej sprawie. Jak przekazuje Radio Poznań, rzeczywiście początkowo sądzono, że mogło dojść do zatrucia pokarmowego, ale to się nie potwierdziło. Śledczy wskazali, że lekarze postępowali właściwie. Do śmierci doszło z powodu ogólnego stanu zdrowia nastolatki.
Decyzja prokuratury nie jest prawomocna, a tym samym bliscy zmarłej mogą się od niej odwołać.

