W lesie na Dębinie powstanie nowy płot Aquanetu. "Takiego widoku już nie uświadczymy"
O sprawie pisaliśmy już pod koniec roku, ale teraz mamy więcej informacji.
Najpierw pojawiły się pomarańczowe paliki przy Stawie Słonecznym na Dębinie, a później informacja o tym, że stanie tu płot, który zdaniem miłośników Dębiny zaburzy ten dziewiczy teren. Inwestorem jest w tym przypadku Aquanet.
- Ogrodzenie, które zostanie uzupełnione, będzie stanowić element zabezpieczenia strefy ochrony bezpośredniej ujęcia wody. Taki obowiązek narzuca na nas art. 129 ustawy Prawo wodne. Przepisy te determinują też lokalizację opłotowania. Fizyczne wydzielenie strefy ujęcia jest bezwzględnym obowiązkiem, do którego spółka, jako zarządca infrastruktury krytycznej, musi się dostosować. Płot powstanie na terenie należącym do spółki, jego wysokość nie przekroczy 2,2 m, co oznacza, że nie wymaga pozwolenia na budowę ani zgłoszenia - tłumaczy nam Przemysław Ciupka, rzecznik prasowy Aquanetu.
Spółka spotkała się ze Stowarzyszeniem Miłośników Dębiny i ci przyznają, że ogrodzenie musi się pojawić ze względu na zmiany w prawie. - Zaostrzenie kontroli ze strony organów państwowych (Sanepid, Wody Polskie) oraz audyty bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej nakładają na spółkę obowiązek fizycznego wydzielenia strefy ujęcia. Przepisy te mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Oznacza to, że przedsiębiorstwo wodociągowe nie może "umówić się" na brak płotu, nawet jeśli ufa stronie społecznej - podkreśla stowarzyszenie w mediach społecznościowych.
O to, jak przebiegać będą prace, pyta Tomasz Zdulski, twórca profilu na FB "Dzika Dębina". Nie ukrywa, że informacja o płocie jest dla niego rozczarowująca. - Niestety, wszystko wskazuje na to, że tego widoku już nie uświadczymy na Dębinie... Chronił go będzie... płot - pisze.
Aquanet zapewnił nas, że w trosce o wyjątkowe walory przyrodnicze Lasu Dębińskiego inwestycja jest prowadzona w sposób minimalizujący ingerencję w środowisko naturalne. - Roboty będą prowadzone bez użycia ciężkiego sprzętu. Budowę planujemy zakończyć do końca kwietnia - dodaje Ciupka.

