Poznańskie autobusy MPK wyjątkowo brudne? "Pasażer chciałby mieć możliwość odczytania numeru linii"
Skarży się Czytelnik.
- Chciałbym zwrócić uwagę na jakość komunikacji, jaką w ostatnich dniach funduje nam MPK Poznań. Wiadomo, że przy tak niskiej temperaturze nie każdy pojazd będzie błyszczał. Jednak pasażer chciałby mieć możliwość odczytania numeru linii na wyświetlaczu czy otwarcia drzwi bez brudzenia się przy tym - zauważa nasz Czytelnik. - To podstawowe standardy, które w Poznaniu nie są zachowane. Może zamiast propagandowych zdjęć przy nowym taborze nasze władze przyjrzą się, jak te pojazdy wyglądają na co dzień - dodaje.
Zapytaliśmy Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne o to, czy pojazdy przy aktualnie występujących mrozach są regularnie myte. - W mroźne dni autobusy wytypowane do tzw. okresowego sprzątania są myte w hali i pozostają w niej do czasu wyschnięcia, co zapobiega m.in. zamarznięciu drzwi - wyjaśnia Agnieszka Smogulecka z MPK. - Pozostałe pojazdy są czyszczone z zewnątrz w ograniczonym zakresie, najczęściej ręcznie, aby po odstawieniu na plac nie zamarzały i mogły być uruchamiane na liniach komunikacyjnych. Jednak nawet wtedy, podczas tzw. obsługi codziennej, czyszczone są elementy wyposażenia, które mają wpływ m.in. na bezpieczeństwo oraz identyfikację pojazdu (światła, tablice rejestracyjne, numer taborowy), a także przyciski do otwierania drzwi, tablice informacji pasażerskiej czy choćby piktogramy z informacją dla pasażerów - zapewnia.
- Natomiast na ich stan, jak również pozostałych elementów zewnętrznej powierzchni pojazdów, w trakcie realizacji kursów bezpośredni wpływ mają warunki panujące na drogach, a te w ostatnich dniach nie są sprzyjające: podczas jazdy błoto pośniegowe sprawia, że z każdym wykonanym kilometrem pojazd ulega ponownemu zabrudzeniu - dodaje.


Najpopularniejsze komentarze