Reklama
Reklama

Zrezygnowali z pracy, bo czuli się dręczeni

Miś Misza fot. dr Robert Maślak

Pracownicy poznańskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie oskarżyli przełożoną o mobbing. Mieli dość upokorzeń jakie znosili ze strony swojej kierowniczki, Hanny N.

Choć pracowali w zespole do zapobiegania w rodzinie, sami - jak twierdzą - stali się ofiarami przemocy. Tej najtrudniejszej do udowodnienia, polegającej na upokarzaniu, wyzywaniu, a także straszeniu utratą pracy.

Według pracowników, kierowniczka miała ich obrażać, poniżać i bezpodstawnie krytykować, a tym samym naruszać ich godność. Sześcioosobowy zespół fachowców w wyniku szykan na początku lipca zdecydował się odejść z pracy. Kierownictwo MOPR-u do tej pory nie miało żadnych zastrzeżeń do swojej pracownicy, która od początku istnienia Specjalistycznego Zespołu Pracy Socjalnej nr 3 z siedzibą na Piątkowie, kierowała zespołem. Sprawa miała wypłynąć dopiero w maju, kiedy pracownicy złożyli oficjalną skargę na ręcę dyrektora. Prawnik reprezentujący interesy byłych już pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, Przemysław Dziubak, nie ma żadnych wątpliwości, że jest to klasyczny przypadek mobbingu.

Gdyby kierowniczka została zwolniona, sześciu pracowników chętnie wróciłoby do pracy. Póki co, ich przełożona jest na zwolnieniu lekarskim, a byli pracownicy socjalni chcą teraz zawalczyć o odszkodowanie, nawet jeśli finał sprawy miałby rozegrać się w sądzie.

Czy spotkałeś się z przypadkiem mobbingu w pracy?

  • 0%
  • 0%
Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

28℃
14℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
16 km
Stan powietrza
PM2.5
10.82 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro