Reklama

Tragedia na przejeździe w Puszczykowie. Czy wyrok zostanie zmieniony?

fot. mł. kpt. Łukasz Sokołowski /PSP Poznań
fot. mł. kpt. Łukasz Sokołowski /PSP Poznań

Sprawa wraca na wokandę.

W maju 2021 roku poznański sąd ogłosił wyrok w sprawie wypadku na przejeździe kolejowym w Puszczykowie, do którego doszło 3 kwietnia 2019 roku. Sebastianowi S., który prowadził karetkę, groziło od 6 miesięcy do 8 lat więzienia za nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku której zginęły 2 osoby. Ostatecznie sąd wymierzył mężczyźnie karę 4 lat więzienia oraz 6-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Sebastian S. musi też zapłacić nawiązki na rzecz rodzin ofiar.

Prowadzisz firmę? Zgłoś się do bezpłatnego konkursu Poznański Lider Przedsiębiorczości. Czytelne zasady, prosty formularz, łatwe zgłoszenie. Czekamy na Ciebie do końca lutego.
REKLAMA

Jak informuje "Głos Wielkopolski", z tym wyrokiem nie zgodził się pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, który twierdzi, że "kara wymierzona przez sąd pierwszej instancji jest niewspółmierna i rażąco niska". Domaga się podwyższenia kary do 8 lat wiezienia i zakazu wykonywania zawodu kierowcy do 15 lat.

Z wyrokiem nie zgadza się też obrońca Sebastiana S., który wniósł apelację o łagodniejszy wymiar kary.

We wtorek 29 listopada sprawę rozpoznał poznański Sąd Apelacyjny. Jak przekazuje "Głos Wielkopolski", z uwagi na zawiłość sprawy, odroczono ogłoszenie wyroku. Kolejna rozprawa zapowiedziana jest na 13 grudnia.

Przypomnijmy. 3 kwietnia 2019 roku pociąg Katowice - Gdynia uderzył w karetkę, która wjechała na przejazd, gdy zamykały się na nim szlabany. Kierowca próbował ustawić karetkę bokiem do torów, ale mimo to nie uniknął wypadku. Dwie osoby - jeden z ratowników medycznych i lekarz zginęli na miejscu. Kierowca ambulansu, Sebastian S., trafił do szpitala.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

9℃
3℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
10 km
Stan powietrza
PM2.5
44.10 μg/m3
Umiarkowany
Zobacz pogodę na jutro