Reklama
Reklama

Zderzenie tramwajów na Starołęce. Motorniczy z zarzutami

fot. Dominik

Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

Do zderzenia tramwajów przy rondzie Starołęka doszło 5 sierpnia. Tramwaj linii nr 12 z dużą prędkością wjechał w stojącą na przystanku "siódemkę". W wyniku wypadku ucierpiało 31 osób, w tym dwie były ciężko ranne. Do szpitali trafiło 29 osób. Prokuratura Rejonowa Poznań - Nowe Miasto wszczęła śledztwo pod kątem katastrofy w ruchu lądowym. Zabezpieczono m.in. zapisy rejestratorów z tramwajów uczestniczących w wypadku oraz monitoringi z pojazdów.

Cierpisz na wypadanie włosów po Covid 19? Tylko w czerwcu zabiegi oksybrazji w salonach Wonderland z 15% rabatem. Zadzwoń do nas: Salon Poznań tel. 607 608 867, Salon Swarzędz tel. 512 526 525 lub zarezerwuj: Wonderland.pl
REKLAMA

W listopadzie motorniczy "dwunastki" został przesłuchany. Jak informuje dziś TVN24.pl mężczyzna usłyszał zarzuty.

Ryszard K. usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Oświadczył, że nie pamięta zdarzenia -
poinformował w rozmowie z dziennikarzami prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Mężczyzna stracił już dokument uprawniający do prowadzenia tramwajów. To motorniczy z wieloletnim doświadczeniem. W chwili wypadku był trzeźwy. Wstępnie wykluczono też, by stan pojazdu mógł przyczynić się do wypadku. Mężczyźnie grozi 10 lat więzienia.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

IMGW ostrzega: w nocy i rano możliwe przymrozki
21℃
5℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
4.16 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro