Poznański park iluminacji w weekend przyciągnął tłumy. "Wszystkie place, trawniki zostały rozjechane"
Jak już informowaliśmy w ogrodzie Dendrologicznym UPP powstał "Magiczny Las" malowany iluminacjami, nastrojową muzyką i niesamowitymi botanicznymi opowieściami.
Zgodnie z zapowiedziami atrakcja została otwarta w weekend. Otwarcie trwało cztery dni - od piątku do poniedziałku włącznie. Jak informuje "Gazeta Wyborcza" w pierwszych dniach "Magiczny Las" zwiedziło 11 tysięcy osób. Przed wejściem trzeba było stać nawet godzinę. Auta gości parku iluminacji zakorkowały okolicę. Nie było też, gdzie zaparkować - dlatego ludzie zostawiali samochody na terenach zielonych lub pod oknami mieszkańców okolicy. Rozumiemy, że światełka są atrakcyjne, ale to, co wydarzyło się w weekend, to była masakra. Wszystkie place, trawniki zostały rozjechane. Niektórzy mieszkańcy zostawiali swoje samochody pół godziny drogi od domu, bo nie chcieli czekać w korku na wolne miejsce - mówi w rozmowie z gazetą Józef Wosicki, przewodniczący zarządu Rady Osiedla Sołacz.
Rzeczniczka Uniwersytetu Przyrodniczego tłumaczy w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że jeszcze przed otwarciem firma Lumina wystąpiła z prośbą do ZDM o zgodę na otwarcie drogi dojazdowej do ogrodu od ul. Wojska Polskiego. Ale takiej zgody nie uzyskano. Firma Lumina pozostaje w kontakcie z radą osiedla w celu jak najlepszego zorganizowania komunikacji i oczywiście będziemy apelować o uszanowanie mieszkańców dzielnicy i właściwe parkowanie. Pamiętać również trzeba, że pierwszy weekend otwarcia parku iluminacji też rządził się nieco innymi prawami i w kolejne weekendy (atrakcja otwarta będzie przecież aż do lutego) nie powinno być już tak tłoczno - uważa Iwona Cieślik.
Ulica, o której mówi pani rzecznik, Warmińska, jest w kiepskim stanie. Mamy nadzieję, że firma wystąpi do Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji o zgodę na otwarcie parkingu na terenie Golęcina. Ten weekend pokazał, że na tym terenie brakuje po prostu parkingów - komentuje na łamach gazety Wosicki.
Uniwersytet Przyrodniczy apeluje do zwiedzających, by zanim problem nie zostanie rozwiązany korzystali z komunikacji miejskiej.



Najpopularniejsze komentarze