Reklama
Reklama

Arkadiusz Ładziński: wierzę, że dogadamy się z Krcmarem

fot. Piotr Sagalara, archiwum
fot. Piotr Sagalara, archiwum

Eduard Krcmar postawił pod znakiem zapytania swoją przyszłość w barwach SpecHouse PSŻ Poznań.

Czech w wywiadzie dla Tygodnika Żużlowego poinformował, że nie otrzymał od klubu tzw. pieniędzy za podpis, czyli na przygotowanie do sezonu. Bez tego żużlowiec nie zamierza reprezentować barw Skorpionów.

- Wszystkich zawodników staramy się traktować równo - powiedział nam Arkadiusz Ładziński, prezes klubu z Golęcina. - Jeśli z pozostałymi osiągnęliśmy porozumienie, odpuścili oni kwoty na przygotowanie do sezonu, to jak wyglądałby klub, godząc się na warunki Krcmara? - dodał.

Kontrakty z zawodnikami podpisywano jesienią. Wówczas środowisko liczyło, że sezon żużlowy ruszy z kibicami na trybunach. Start 2. Ligi Żużlowej kilkukrotnie przesuwano, pierwsze kolejki zostaną jednak rozegrane bez widzów. Stąd wzięła się potrzeba renegocjacji umów. - Zaproponowaliśmy warunki bez kibiców oraz dodatki w przypadku, kiedy oni będą obecni. Większość zawodników chce jeździć i z nimi udało się dogadać - tłumaczył prezes Ładziński. - Nadal chcemy, żeby Eduard u nas startował, choć takich negocjacji nie przeprowadza się przez media. Zaproponowaliśmy swoje uczciwe warunki i wierzę w dojście do porozumienia - zapewnił.

Na trzecim poziomie rozgrywkowym nie ma mowy o finansowym eldorado, a sytuacji klubów nie polepszyła pandemia. - Eda powiedział, że nie chce się zadłużać, ale ja mogę odpowiedzieć tak samo. Wiemy jaka jest sytuacja, firmy nawet jeśli mają pieniądze, to w obecnych, trudnych czasach niechętnie je wydają - stwierdził prezes Ładziński.

Swoje robi też terminarz. W ubiegłym sezonie np. hitowy mecz z Wilkami Krosno rozegrano w poniedziałek, co zaowocowało bardzo niską frekwencją. Poza tym mecze odbywały się w piątkowe popołudnia lub w sobotnie i niedzielne południa, co szczególnie latem nie przyciąga kibiców. Taki był wymóg telewizji, która oczywiście w zamian zapewniała ekspozycję medialną. Ponadto w tegorocznych rozgrywkach sam koszt testów na koronawirusa to ok. 30 tys. zł na zespół. To istotna pozycja w budżecie drugoligowych drużyn, przekraczająca często kwoty przekazywane czołowym żużlowcom na przygotowanie do sezonu.

Krcmar i PSŻ mają jeszcze trochę czasu na dojście do porozumienia, bo pierwszy mecz czeka Skorpiony 6 maja. Dla zawodnika alternatywą jest wypożyczenie do innego klubu, najpierw musiałby jednak znaleźć chętnego na swoje usługi. Przy skompletowanych kadrach oznaczałoby to prawdopodobnie czekanie na czyjąś kontuzję lub słabszą formę.