Reklama

Dyrektor ZOO czeka na akt oskarżenia: "tygrysy miewają się coraz lepiej, a mnie czeka kolejny etap bardzo osobistej walki"

fot. ZOO Poznań FB

Chodzi o sprawę wykastrowanych zwierząt z hodowli w Pyszącej.

W poznańskim ZOO przeprowadzono zabieg kastracji tygrysów zabezpieczonych przez pracowników ogrodu zoologicznego z hodowli w Pyszącej. - Dwa lata temu pomogłam organom ścigania jako ekspert w relokacji zwierząt z nielegalnej hodowli zwierząt egzotycznych pod Śremem, gdzie prawie 300 zwierząt (w tym: tygrysy, pumy i lamparty) musiało zostać zabezpieczonych, a to straszne miejsce działało pod przykrywką cyrku. Właściciel otrzymał 19 zarzutów karnych (m.in. za znęcanie się nad zwierzętami), sprawa toczy się wartko w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Oczywiście rykoszetem właściciel złożył szereg kosmicznych doniesień karnych na mnie (umorzonych szybko), ale ku mojemu ogromnemu zdziwieniu utrzymało się jedno: otrzymałam zarzut karny za...okaleczenie zabezpieczonych tygrysich braci poprzez ich kastrację - przypomina Ewa Zgrabczyńska, dyrektorka ZOO.

Jej zdaniem, została oskarżona o naruszenie Ustawy o ochronie zwierząt, choć przez lata o ustawę walczyła. - W szoku pozostają międzynarodowe i polskie organizacje prozwierzęce, bo dzieje się to wbrew ich opinii. Tygrysy są wyjątkowymi kotami, kiedy dojrzewają dochodzi do głosu agresja terytorialna, u wielkich drapieżników agresja oznacza okaleczanie i śmierć. Aby temu zapobiec Gideon i Sokka, bracia których życie wyglądałoby zapewne tak jak naszego Samsona czy Gogha, zostały poddane kastracji przez najlepszych lekarzy weterynarii z IZW. Agresja minęła jak ręką odjął, są spokojne, mogą przebywać razem, ich życie i zdrowie nie jest zagrożone - dodaje.

- I kiedy wszystkimi siłami ratujemy Nieumarłych, pan prokurator Ireneusz Zięba (Poznań, Nowe Miasto) wzywa kolejnych świadków mego "znęcania się", a ja czekam na akt oskarżenia. No cóż, zdrowie i życie tygrysów oraz walka o zmiany w prawie są tego warte. Chciałabym złożyć deklarację: nie wycofam się, nie przestanę, a kastracja/sterylizacja to jedna z najważniejszych metod zapobiegania cierpieniu zwierząt, takich jak chociażby hybrydy tygrysów - kończy.

Przypomnijmy, że ponad 2 lata temu policja zamknęła nielegalną hodowlę zwierząt w Pyszącej. Mieszkały tam m.in. pumy, lamparty czy tygrysy. W sumie około 300 zwierząt. Trafiły do różnych ogrodów zoologicznych, w tym do Poznania. Proces w sprawie właściciela hodowli rozpoczął się w czerwcu.

Tymczasem tygrysy uratowane z polsko-białoruskiej granicy mają się coraz lepiej. Choć muszą przejść 30-dniową kwarantannę, trwają starania o to, by pięć z nich jeszcze przed zakończeniem kwarantanny wyjechało do ośrodka w Hiszpanii, gdzie będą mieć zapewnione świetne warunki. Dwa zostaną w Poznaniu.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

2℃
-2℃
Poziom opadów:
2 mm
Wiatr do:
11 km
Stan powietrza
PM2.5
49.02 μg/m3
Umiarkowany
Zobacz pogodę na jutro
RODO info obraz

Dbamy o Twoje bezpieczeństwo

Wykorzystujemy pliki cookies w celu zapewnienia optymalnego działania strony internetowej oraz ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu. Pozwala to m.in. dostosować wygląd strony internetowej oraz reklamy do Państwa preferencji. Dane osobowe będą używane także do personalizacji reklam, a pliki cookie mogą być używane do reklam spersonalizowanych i niespersonalizowanych. Pliki cookies wykorzystujemy także w celach statystycznych. Zarządzać plikami coookies mogą Państwa z poziomu wykorzystywanej przeglądarki internetowej. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce Prywatności.