Wilk znów widziany pod Poznaniem
W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej informacji o wilkach pojawiających się na terenie Wielkopolski, a także w bezpośredniej bliskości Poznania.
O wilkach widzianych w okolicach Poznania pisaliśmy już wielokrotnie na łamach naszego portalu. Dziś dostaliśmy kolejną taką informację. Spotkaliśmy kulejącego wilka. Przebiegł nam przed samochodem między Garbami a Tulcami - napisała nasza Czytelniczka.
Wilki widziane były też w ostatnim czasie pomiędzy Poznaniem a Swarzędzem - informację przekazywali nam między innymi Czytelnicy. Watahę zarejestrowała też fotopułapka, znajdująca się przy ul. Darzyborskiej.
Jak tłumaczył nam przy okazji rozmowy o wilkach zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Czerniejewo Adam Smolarek zwierzę to nie stanowi większego zagrożenia dla człowieka, dlatego ludzie nie powinni obawiać się wchodzić do lasu, jednak zalecane jest zachowanie ostrożności. Wiadomo jest to dzikie zwierzę i zdarzyć się mogą różne sytuacje. Oczywiście, jeśli na niego najdziemy lub na przykład będzie ranny może zaatakować, ale to jest mało prawdopodobne, raczej wilki boją się ludzi - mówił.
Z docierających do nas informacji od mieszkańców wynika, że wilki widywane są również w ciągu dnia. Potwierdza to też czas, w jakim stado zarejestrowała fotopułapka. Było to przed 10:00 rano. Dlatego po raz kolejny apelujemy o ostrożność. Zwłaszcza podczas spacerów z psem. Nie puszczajmy go wówczas luzem, ponieważ pies i wilk to gatunki antagonistyczne. A wtedy wszystko może się zdarzyć, łącznie z tym, że wataha zaatakuje także właściciela czworonoga - tłumaczył z kolei w rozmowie z Tygodnikiem Swarzędzkim Zdzisław Smól z Koła Łowieckiego nr 2 "Ratusz".


Najpopularniejsze komentarze