Jacek Kurski nie powinien zostać prezesem TVP? Za późno złożył dokumenty

Wszystko wskazuje na to, że Jacek Kursi został prezesem TVP wbrew prawu. Wskazują na to zapisy wideo ze składania dokumentów.
O sprawie informuje "Rzeczpospolita". Kurski w październiku 2016 roku wygrał konkurs Rady Mediów Narodowych (wcześniej pełnił funkcję z tytułu nominacji), jedna według dziennika jego kandydatura w ogóle nie powinna być brana pod uwagę.
Termin składania dokumentów mijał 15 września o 16:00. Już jakiś czas temu "Rzeczpospolita" donosiła, że Kurski spóźnił się o kilka minut.Do prokuratury wpłynęło w tej sprawie kilka zawiadomień, jednak prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania, choć śledczy zapoznali się z materiałami wideo.
Z ustaleń prokuratury wynika, że Kurski wszedł do Wydziału Podawczego Sejmu o 15:41, ale skompletowane dokumenty złożył dopiero o 16:05.
Śledztwa nie wszczęto, bo na kopercie widnieje tylko data, a nie godzina złożenia dokumentów. Na dokumentach pozostałych kandydatów umieszczono adnotację o godzinie ich złożenia.
- Nie liczy się godzina wejścia do budynku, lecz przekazania dokumentów. Każde tego typu ogłoszenie o konkursie jest przyrzeczeniem publicznym, więc trzeba przestrzegać jego zasad - twierdzi mec. Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Ziembiński i Partnerzy.
Mimo Rada Mediów Narodowych nie chce powtórzyć konkursu. Zdaniem jej członków Kurski zaczął składać dokumenty przed godz. 16:00.
Najpopularniejsze komentarze