Reklama

Prezydent Jaśkowiak spotkał się z taksówkarzami: "Chciałbym, by taksówki w Poznaniu miały preferencje"

fot. UMP

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak i zastępca prezydenta Maciej Wudarski spotkali się w sobotę z taksówkarzami.

Chciałbym, by taksówki w Poznaniu miały preferencje. Chciałbym pozwolić im na to, na co pozwalamy autobusom - mówił na spotkaniu prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Traktuję taksówki jako uzupełnienie transportu publicznego. Uzupełnienie, do którego jako miasto nie musimy dopłacać. Przypominam, że transport publiczny w postaci autobusów i tramwajów kosztuje nas ok. 400 mln zł rocznie, a wpływy z biletów nie pokrywają połowy tych wydatków. Chciałbym, by taksówki pomogły nam w zmniejszeniu liczby aut w mieście. Żeby tak się stało muszą mieć możliwość szybszego przejazdu. Jestem w stanie zaryzykować i umożliwić wjazd taksówkom tam, gdzie inni jeździć nie mogą- dodał.

Szukasz zawodu z przyszłością? Chcesz poznać ciekawych ludzi? Zapisz się na studia na kierunku Kosmetologia lub Dietetyka.
REKLAMA

Na spotkaniu toczyły się rozmowy między innymi dotyczące planu zmian w ruchu - wprowadzenia buspasów na kolejnych ulicach miasta, z których będą mogły korzystać również taksówki. Miasto zadeklarowało również, że rozpatruje możliwość stworzenia też specjalnych taxipasów.Takie rozwiązania mają nie tylko wpłynąć na szybkie poruszanie się taksówkami, ale również na przewagę i taksówkarzy nad kierowcami korzystającymi z aplikacji Uber, którzy z rozwiązań nie będą mieli prawa korzystać. Kierowca Ubera to nie przedsiębiorca. Nie mamy regresu prawnego w stosunku do tych osób. Państwo w Poznaniu płacicie podatki, opłacacie licencję, dlatego będziemy preferować taksówki. Postaramy się zmobilizować naszych parlamentarzystów do opracowania przepisów pozwalających na blokowanie sieci Uber. Na razie prowadzonych jest ok. 20 postępowań przeciwko użytkownikom tej aplikacji, którzy zagrożeni są sankcją w wysokości 10 tys. zł - przekonywał prezydent Poznania.

Taksówkarze zwracali również uwagę na brak miejsc postojowych w mieście. Obecnie jest ich około 600 a zarejestrowanych taksówek około 2800. Przedstawiciele branży sugerowali, że na terenie Poznania powinno być ich około tysiąca. Mogłyby powstać między innymi przy węzłach komunikacyjnych i pętlach linii tramwajowych.

Na spotkaniu dużo emocji wywołał też temat taksówkarzy - naciągaczy spod dworca kolejowego. Prezydent zadeklarował pomoc w tej sprawie. Tematem rozmów był też parking "Kiss and Ride", który pojawił się pod dworcem i niestety nie spełnia swojej funkcji. Niestety jak się okazuje taksówki nie zatrzymują się w tym miejscu tylko na chwilę, tak jak to było w założeniu, ale stoją długo w oczekiwaniu na klientów.

Te i inne kwestie będą poruszane na kolejnym spotkaniu władz miasta z taksówkarzami, które ma odbyć się za kilka tygodni. Chciałbym, by uczestniczyło w nim jak najwięcej taksówkarzy, a także przedstawiciele policji, straży miejskiej oraz media - zadeklarował prezydent Jacek Jaśkowiak.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

12℃
3℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
23 km
Stan powietrza
PM2.5
2.09 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro