Reklama

Komin spadł na auto: "cud, że nikt nie zginął"

Wracamy do tematu komina, który w poniedziałek wieczorem przewrócił się na zaparkowany samochód przy ulicy Przemysłowej. - To cud, że nikt nie zginął - mówią specjaliści.

W połowie marca na terenie Wolnych Torów rozpoczęła się rozbiórka blisko 40 obiektów. Prace wykonują niezależnie od siebie dwie firmy - Matpol na zlecenie TriGranitu oczyszcza teren pod nowy węzeł komunikacyjny, a Ruszkowski wyburza budynki na zlecenie PKP Nieruchomości.

Jak udało nam się ustalić - firma Ruszkowski wygrała przetarg ogłoszony przez PKP Nieruchomości proponując kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych za rozbiórkę obiektów. Kolejne oferty były o kilkaset tysięcy złotych wyższe i dochodziły nawet do miliona złotych. - Nie mogę powiedzieć za jaką kwotę firma Ruszkowski wykonuje prace - mówi Roman Biniszkiewicz, dyrektor PKP Nieruchomości w Poznaniu. - Kierowaliśmy się ceną przy wyborze wykonawcy. Wykonawcy wiedzieli na co się decydują, gdyż wszyscy mieli możliwość zobaczenia obiektów przeznaczonych do wyburzenia - dodaje.

- Niestety, ale gdy prace wykonuje się najtańszym kosztem później są takie efekty - mówi Leszek Wellenger z firmy Matpol. - Brak wyobraźni i podstawowych zabezpieczeń doprowadziły do tego zdarzenia. To cud, że nikomu nic się nie stało. Przecież tędy chodzą ludzie. Mogło dojść do tragedii - dodaje.

Mirosław Ruszkowski, szef firmy Ruszkowski, przyznaje, że na budowie takie rzeczy mają miejsce. - Stosujemy odpowiednie zabezpieczenia, ale takie rzeczy po prostu się zdarzają. Kilka miesięcy temu na budowie dworca przewrócił się dźwig, a tutaj przewrócił się komin. Nie da się przewidzieć wszystkiego.

Ruszkowski twierdzi, że samochód nie mógł tam parkować. - Nawet osobiście chodzę i informuję kierowców, że nie mogą parkować przy murach rozbieranych obiektów, a oni i tak to robią. Będziemy się zastanawiać nad tym, co zrobić ze szkodami wyrządzonymi przez komin - tłumaczy.

Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego musi uznać zdarzenie za katastrofę budowlaną. - Nie przerywamy robót rozbiórkowych. Komin przewrócił się prawdopodobnie ze względu na drgania wywołane przez prowadzone w pobliżu prace - mówi Jerzy Witczak, WINB. - Teraz zajmujemy się formalnościami. Dotarły do nas informacje, że podczas zdarzenia na miejscu nie było np. kierownika robót. Musimy wszystko wyjaśnić.

Czy PKP Nieruchomości będzie wyciągać konsekwencje wobec wykonawcy prac? - Nie mamy takich narzędzi. Od tego jest WINB i Państwowa Inspekcja Pracy. Poza tym nie mamy żadnych konkretnych informacji o przyczynach wypadku. Nie możemy wyrokować bo mogło się zdarzyć, że komin przewrócił się np. sam z siebie - kończy Biniszkiewicz.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Jest kolejne ostrzeżenie. Dla całej Wielkopolski!
13℃
1℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
16 km
Stan powietrza
PM2.5
15.10 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro