Reklama
Reklama

Zakatował psa, bo szczekał

43-letni mieszkaniec gminy Nowy Tomyśl zakatował psa, bo ten szczekał. Mężczyźnie grozi do roku więzienia.

Informację o zabitym czworonogu policjanci z Nowego Tomyśla dostali w sobotę nad ranem. Pies leżał w kałuży krwi pod drzwiami do mieszkania swojego właściciela. Ślady wskazywały na to, że pies został zabity.

Wypoczynek nad morzem? Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu zapewnia relaks, komfort i zdrowy klimat sprzyjający regeneracji. Tel. +48 94 355 34 44, info@subaltyk.pl
REKLAMA


Już kilka godzin po znalezieniu psa zatrzymano podejrzanego, który dopuścił się tego bestialskiego czynu.

Jak relacjonowali świadkowie zdarzenia, 43-latek wracał w nocy z imprezy. Był pod wpływem alkoholu. Zobaczył szczekającego psa sąsiada. Podszedł do zwierzęcia i zaczął je kopać. Gdy pies konał mężczyzna odszedł do swojego mieszkania.

Prokurator zdecydował, że mężczyzna do czasu rozprawy będzie objęty policyjnym dozorem. Grozi mu do roku pozbawienia wolności.