Reklama
Reklama

Meszki atakują

fot. Google Maps
fot. Google Maps

Poznań przechodzi zmasowany atak meszek. Te malutkie sześciomilimetrowe owady potrawią dać się we znaki każdemu i co gorsze, o każdej porze. Krwawiący ślad po ukłuciu jest bolesny i utrzymuje się kilka dni. Jak twierdzą specjaliści, meszki znikną dopiero w połowie czerwca.

Choć prawie ich nie widać, wystarczy postać chwilę w parku czy w pobliżu wody, żeby boleśnie przekonać się, że znowu się pojawiły. Meszki. Wraz z nadejściem ciepłych dni obsiadują zarośla i drzewa zarówno w parkach, jak i w centrum miasta. Wszędzie skutecznie uprzykrzają mieszkańcom rodzinne spacery.
Metoda ich działania jest od lat taka sama. Cierpliwie wypatrują swojej ofiary. Gdy ją w końcu znajdą, czekają na najlepszy moment... i atakują. Efekt jest zawsze taki sam: czerwony bąbel i bolesne swędzenie. A sześciomilimetrowi oprawcy, wyposażeni w kłujki gryząco-ssące, nie oszczędzają nikogo. Nie mają litości nawet dla najmłodszych. Dla nich ukąszenie może być szczególnie niebezpieczne i w skrajnych przypadkach zakończyć się obrzękiem płuc utrudniającym oddychanie.
Dzieci szczególnie trudno upilnować także przed drapaniem swędzących miejsc. A rozdrapanie bąbla grozi wdarciem się zakażenia. Wtedy pomogą jedynie antybiotyki. Dlatego w przychodniach lekarskich codziennie pojawia się wielu rodziców z dziećmi pogryzionymi przez meszki.
Apteki oferują duży wybór srodków łagodzących objawy ukąszenia meszek. Ale skuteczne są także tradycyjne metody. Bolące miejsce można posmarować papką mentolową lub zrobić kompres z rozcieńczonego amoniaku. Pomocny może być też okład z surowych kartofli czy plasterków cebuli.
Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Grad pod Poznaniem
19℃
9℃
Poziom opadów:
0.1 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
10.70 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro