Jak miasta radzą sobie z remontami mostów, żeby całkowicie nie zatrzymać ruchu?
Remont mostu rzadko jest zwykłą naprawą nawierzchni. To operacja, która wpływa na kierowców, pasażerów komunikacji miejskiej, pieszych, rowerzystów, służby miejskie i mieszkańców okolicznych ulic. W dużym mieście taka inwestycja nie dotyczy wyłącznie samej konstrukcji nad rzeką. Dotyczy całego układu komunikacyjnego.
W Poznaniu dobrze widać to przy dużych inwestycjach mostowych i drogowych. Zmiana organizacji ruchu, objazdy, korekty tras tramwajów czy czasowe zwężenia ulic szybko stają się tematem codziennych rozmów. Dla mieszkańców najważniejsze jest jedno: jak przejechać przez miasto, kiedy jedna z ważnych przepraw jest remontowana?
Most to więcej niż przeprawa nad wodą
Most kojarzy się najczęściej z konstrukcją, po której przejeżdżają samochody albo tramwaje. W praktyce jest częścią większej sieci. Łączy ulice, torowiska, chodniki, drogi rowerowe, instalacje techniczne i system odwodnienia. Czasem prowadzi też media, których na pierwszy rzut oka w ogóle nie widać.
Dlatego remont mostu jest trudniejszy niż zwykły remont drogi. Nie wystarczy sfrezować asfaltu i położyć nowej warstwy. Trzeba sprawdzić stan konstrukcji, przygotować projekt, zabezpieczyć teren, zaplanować rozbiórki, przebudować dojazdy, a często także skoordynować prace z innymi inwestycjami w okolicy.
Do tego dochodzi najtrudniejszy element: miasto musi działać dalej.
Dlaczego objazdy nie zawsze rozwiązują problem?
Najprostszą odpowiedzią na remont jest objazd. W praktyce nie zawsze wystarcza. Jeżeli z ruchu wypada ważna przeprawa, obciążenie przenosi się na sąsiednie ulice i mosty. Tam szybciej tworzą się korki, wydłuża się czas przejazdu, a komunikacja miejska musi jeździć innymi trasami.
Dla kierowcy to często kilka lub kilkanaście minut więcej w trasie. Dla miasta to większe obciążenie skrzyżowań, zmiany w sygnalizacji, reorganizacja przystanków, inne trasy służb i konieczność precyzyjnego informowania mieszkańców.
Dlatego przy większych pracach liczy się nie tylko sama budowa, ale też etapowanie. Dobrze zaplanowany remont powinien odpowiadać na kilka pytań:
- które relacje trzeba utrzymać jak najdłużej,
- gdzie można skierować ruch samochodowy,
- jak poprowadzić pieszych i rowerzystów,
- co zrobić z komunikacją publiczną,
- czy potrzebna jest tymczasowa przeprawa,
- jak zapewnić dojazd służbom i wykonawcom.
To mniej widowiskowa część inwestycji, ale często właśnie ona decyduje o tym, czy miasto przejdzie przez remont względnie sprawnie.
Tymczasowe konstrukcje pomagają utrzymać ruch
W wielu miejscach nie da się po prostu zamknąć przejazdu i czekać na koniec prac. Dotyczy to nie tylko centrów miast, ale też dróg dojazdowych, terenów przemysłowych, placów budowy, przepraw technicznych czy tras, po których poruszają się ciężkie pojazdy. W takich sytuacjach potrzebne są rozwiązania, które można zaprojektować, dostarczyć i zamontować szybciej niż klasyczną konstrukcję docelową.
Jednym z takich rozwiązań jest modułowy most stalowy, wykorzystywany tam, gdzie trzeba zapewnić przejazd na czas prac, awarii albo przebudowy infrastruktury. Jego zadaniem nie musi być zastąpienie docelowej inwestycji. Często chodzi o coś bardziej praktycznego: utrzymać ruch, umożliwić dojazd sprzętu albo połączyć dwa brzegi wtedy, gdy standardowa droga jest wyłączona.
Takie konstrukcje są szczególnie ważne tam, gdzie czas ma duże znaczenie. Most tymczasowy może obsługiwać ruch lokalny, pieszych, pojazdy budowlane lub transport ciężki, zależnie od projektu i parametrów technicznych. Najważniejsze jest to, że daje inwestorowi dodatkową elastyczność.
Modułowość skraca czas reakcji
Mosty modułowe nie są przypadkową konstrukcją złożoną na szybko. Ich przewaga polega na tym, że składają się z powtarzalnych elementów, które można dopasować do konkretnej lokalizacji, rozpiętości, szerokości i wymaganych obciążeń. Dzięki temu łatwiej przygotować rozwiązanie pod potrzeby danej inwestycji.
Znaczenie mają tu między innymi:
- długość przeprawy,
- rodzaj ruchu,
- dostępna przestrzeń montażowa,
- nośność,
- szerokość jezdni lub chodnika,
- sposób posadowienia,
- czas, przez jaki konstrukcja ma być używana.
Janson Bridging specjalizuje się w takich rozwiązaniach. Firma zajmuje się wynajmem i sprzedażą stalowych mostów modułowych, pontonów, pomostów ro-ro i promów. W ofercie ma między innymi mosty stalowe, panelowe, blachownicowe i belkowe, czyli konstrukcje projektowane z myślą o tymczasowych oraz technicznych przeprawach w różnych warunkach terenowych.
Remont mostu to także logistyka
Z punktu widzenia mieszkańców remont oznacza najczęściej utrudnienia. Z punktu widzenia miasta to jednak złożone zadanie logistyczne. Trzeba pogodzić bezpieczeństwo, tempo prac, koszty, możliwości wykonawcy i potrzeby użytkowników dróg.
Dlatego coraz większą rolę odgrywają rozwiązania, które nie są docelową częścią inwestycji, ale pozwalają ją sprawniej przeprowadzić. Tymczasowe przeprawy, przejazdy techniczne, kładki i konstrukcje modułowe rzadko trafiają na pierwsze strony informacji o budowie. Mimo to mogą mieć realny wpływ na to, jak mieszkańcy odczują remont.
Bo dobrze przeprowadzona inwestycja mostowa to nie tylko nowy obiekt po zakończeniu prac. To także sposób, w jaki miasto funkcjonuje w trakcie budowy.


