Pożar strawił dom nauczycielki. Piętro, na którym mieszkał 11-letni synek, doszczętnie spłonęło
Do pożaru domu przy ul. Jaśkowiaka w Poznaniu doszło w miniony poniedziałek.
O pożarze informowaliśmy na epoznan.pl tutaj. Pożar wybuchł na piętrze, a ogień rozwijał się z prędkością światła, mieszkańcy na nadążali gasić pożaru. W efekcie pani Hanna, która na co dzień pracuje jako nauczycielka straciła dorobek życia.
- Kiedy opuszczaliśmy dom pożyczałam od sąsiadki ubranie dla syna. Straty są ogromne. Wymianie podlega sufit i okna. Tynk należy skuć. Podłogi wymienić oraz instalacje. Meble jeśli nie zamieniły się w popiół - zostały zalane w trakcie akcji gaszenia. Schody pod wpływem wody pękają i wypaczają się. Dwa tygodnie potrwa osuszanie budynku ponieważ normy przekroczone są dwukrotnie. Nasze ubrania, ręczniki, pościele, kołdry, jeśli przetrwały pachną spalenizną i zostały zalane. Nie możemy wrócić do domu - mówiła pani Hanna.
Jej znajomi założyli zbiórkę na odbudowę mieszkania - Wiemy, że dom był ubezpieczony, ale jest prawie pewne, że odszkodowanie będzie niedoszacowane.
Nauczycielkę można tutaj wesprzeć w odbudowie domu.


