Na oczach 2-letniego dziecka szarpał i wyzywał żonę na ulicy. Zareagowały dwie nastolatki
Mężczyzna nie uniknie konsekwencji.
Dwie dziewczyny w wieku 16 i 17 lat, wracając ze szkoły przy ul. Mieszka I w Gnieźnie, zauważyły mężczyznę, który szarpał, wyzywał i popychał kobietę. Obok, w wózku, znajdowało się około dwuletniego dziecka. Uczennice nie pozostały obojętne. Jak podkreślają policjanci, zareagowały i zainteresowały się sytuacją, działając w sposób zdecydowany i odpowiedzialny.
"Wystraszyły agresora, zadzwoniły pod numer alarmowy 112 i poczekały z roztrzęsioną pokrzywdzoną i jej dzieckiem na przyjazd policjantów, przez cały ten czas starając się ją wesprzeć rozmową" - przekazują funkcjonariusze z Gniezna.
Pokrzywdzona złożyła zawiadomienie o przemocy domowej, której dopuszczał się jej mąż - wobec niego również dotyczyła interwencja zgłoszona przez dziewczyny. Mężczyzna został tego samego dnia zatrzymany i usłyszał zarzuty. Na wniosek Policji sąd zastosował wobec niego najsurowszy środek zapobiegawczy, czyli tymczasowe aresztowanie.
"Sytuacja miała miejsce już jakiś czas temu. Policjanci za pośrednictwem dyrektora Centrum Usług Wspólnych i Zarządzania Oświatą starostwa powiatowego poinformowali szkołę o odwadze uczennic. Ich rodzice zdecydowali, że pozostaną anonimowe" - dodają funkcjonariusze.


