Port Lotniczy w Poznaniu przez sytuację w Iranie stracił już około 140 tysięcy złotych. Zawieszone połączenia z Poznania do Dubaju
Poznańskie lotnisko ma nadzieję, że wkrótce połączenie zostanie przywrócone.
Marcin Wesołek z Portu Lotniczego Poznań-Ławica był we wtorek gościem "Radia Poznań". Podczas rozmowy przyznał, że poznańskie lotnisko jest bardzo dumne z wyżej wspomnianego połączenia, jednak z powodu wojny, zostało ono zawieszone przez przewoźnika.
- Na razie mamy deklarację ze strony przewoźnika, że po świętach wielkanocnych to połączenie wróci - powiedział Marcin Wesołek w "Radio Poznań", ale dodał, że wszystko jednak zależy od sytuacji na bliskim wschodzie. Jeśli nie dojdzie do eskalacji wojny, połączenia wrócą.
Okazuje się, że poznański port lotniczy poniósł straty - Na razie obliczyliśmy tak zwane przychody lotniskowe, czyli te opłaty, które ponoszą linie lotnicze, które korzystają z infrastruktury portu lotniczego. Te utracone koszty, to też nie jest jakaś powalająca suma, to jest niecałe 140 tysięcy złotych. Ta kwota rośnie. To są tylko opłaty lotniskowe, trzeba pamiętać, że nie są wliczone w tę sumie te przychody, które uzyskałyby albo uzyskują firmy, które działają na Ławicy, czyli sklepy wolnocłowe, restauracje. Średnio pasażer, który wylatuje z Poznania wydaje na te usługi kilkadziesiąt złotych - powiedział dla "Radia Poznań" Marcin Wesołek.
Rzecznik prasowy Portu Lotniskowego Poznań-Ławica powiedział, że jeśli chodzi o loty do Dubaju, wszystko zależy od sytuacji geopolitycznej na bliskim wschodzie. Jeśli sytuacja nie pozwoli na to, żeby można było swobodnie latać, to połączenia mogą być nadal zawieszone.
Co istotne, ceny paliwa lotniczego również podrożały, Marcin Wesołek zapowiada, że na razie podwyżka nie będzie odczuwalna w cenie biletów, ale za jakiś czas może się to zmienić.

