Tak załatali dziurę na poznańskiej ulicy i zostawili na kilka dni. "Przeszli samych siebie"
Na Stróżyńskiego.
Końcówka zimy i początek wiosny to każdego roku czas, w którym drogowcy łatają ubytki w jezdniach powstałe w wyniku działania chociażby mrozu. W poniedziałek ekipa drogowa pojawiła się na ulicy Stróżyńskiego, by usunąć kilka ubytków w jezdni. - Tak naprawiali, że zrobili jeszcze większą dziurę. Dodatkowo od strony osi jezdni jest dość spory uskok, przez co można uszkodzić rant felgi. Dzwoniłem do ZDM - to nie w ich zarządzie, oni czasem zlecają, czasem ktoś inny, ogólnie to Zakład Robót Drogowych. Dzwoniłem do ZRD - odpowiedź, że może im się masa skończyła, może jutro poprawią. Super, ale żeby zabezpieczyć miejsce, żeby ktoś sobie auta nie uszkodził, to już czasu i chęci zabrakło - zauważa nasz Czytelnik Michał. - ZDM pewnie za chwilę pochwali się wynikami, ile dziur dziennie łatają, ale warto pokazać, w jakiej klasie - dodaje.
We wtorek zapytaliśmy o tę sprawę w Zarządzie Dróg Miejskich. W czwartek otrzymaliśmy odpowiedź, że "dziś prace utrzymaniowe na ulicy Stróżyńskiego będą kontynuowane."

