Agresywny biegał po poznańskiej ulicy, zmarł w szpitalu. Są kolejne informacje
Chodzi o sytuację z ubiegłego tygodnia.
Jak podawaliśmy już na epoznan.pl, agresywny mężczyzna biegał w rejonie Al. Solidarności. Przyjechała do niego karetka pogotowia, której załoga wezwała policję. Podejrzewano, że mężczyzna może być pod wpływem środków odurzających. Policjanci go obezwładnili, a następnie eskortowali medyków z pacjentem do szpitala, w którym zmarł.
Policja podała, że mężczyzna sam wezwał do siebie pomoc medyczną, bo odczuwał ból w klatce piersiowej.
Radio Poznań ustaliło, że odbyła się już sekcja zwłok mężczyzny. Nie wykazała ona jednak, jaka była przyczyna śmierci. Konieczne będą dodatkowe badania, w tym toksykologiczne. Wstępnie prokuratura ustaliła, że interweniujące służby nie przyczyniły się do śmierci mężczyzny. Doszło u niego do nagłego zatrzymania krążenia.

