Sfałszował potwierdzenie przelewu do starostwa, by odebrać zatrzymane mu auto. Skończy się więzieniem?
24-latek chciał być sprytny, ale nie wyszło.
Historia miała swój początek rok temu. Wówczas doszło do administracyjnego zatrzymania samochodu w rejonie powiatu nowotomyskiego. Pojazd został odholowany i umieszczony na strzeżonym parkingu w Wolsztynie. - Warunkiem wydania auta było uiszczenie opłaty za holowanie oraz postój na parkingu, a następnie przedłożenie potwierdzenia dokonania przelewu bankowego na konto Starostwa Powiatowego w Nowym Tomyślu - wyjaśnia podkom. Barbara Sobieszek z policji w Nowym Tomyślu.
24-letni właściciel pojazdu wpadł na pomysł odzyskania auta bez konieczności wydawania pieniędzy. - Podrobił potwierdzenie przelewu i przedłożył je jako autentyczne pracownikom firmy holującej, celowo wprowadzając ich w błąd. Na tej podstawie pojazd został mu wydany - dodaje.
Po pewnym czasie wykryto nieprawidłowość w trakcie analizowania dokumentacji finansowej starostwa. Ustalono, że samochód został wydany, choć pieniądze nie wpłynęły na wskazane konto. O sprawie powiadomiono policję. - Kilkutygodniowe postępowanie doprowadziło do przedstawienia mężczyźnie zarzutów oszustwa oraz podrobienia dokumentu. Podejrzany przyznał się do winy i wyjaśnił, że potrzebował samochodu, dlatego zdecydował się na taki krok. Jak tłumaczył, liczył na to, że brak faktycznej wpłaty nie zostanie zauważony - zaznacza policjantka.
Młody mężczyzna za swój czyn stanie przed sądem. Grozi mu do 5 lat więzienia. Będzie też musiał pokryć koszty, których wcześniej nie opłacił.

