Najpierw niezwykłe widowisko na niebie, a później kosmiczne śmieci w Wielkopolsce
Dokładnie rok temu żyliśmy sprawą rakiety Falcon 9, której szczątki spadły m.in. pod Poznaniem.
Takie sytuacje nie zdarzają się często. Dokładnie rok temu, 19 lutego 2025 roku, przed godziną 5.00 rano, na naszą redakcyjną skrzynkę mailową zaczęły przychodzić pierwsze zdjęcia niezwykłego zjawiska na poznańskim niebie. Rozbłyski i wybuchy dały się we znaki nie tylko w Poznaniu, ale też w innych miejscowościach. To jednak w Wielkopolsce było o tej sprawie zdecydowanie najgłośniej.
Szybko okazało się, że nietypowe widowisko było spowodowane spalaniem się w atmosferze szczątków drugiego stopnia rakiety Falcon 9, która wynosiła na orbitę satelity Starlink. Zwykle do deorbitacji dochodzi nad morzami, a tym razem doszło do niej nad lądem.
Gdy przed 7.00 rano 19 lutego informowaliśmy o niezwykłym spektaklu, nie wiedzieliśmy jeszcze, że historia będzie miała dalszy ciąg. Szczątki rakiety znaleziono na terenie Wielkopolski. Pierwszy z nich znaleziono w hurtowni w podpoznańskich Komornikach. Drugi fragment tego samego dnia znaleziono w lesie w podpoznańskich Wirach, a kolejny w Śliwnie w powiecie nowotomyskim. Podobnego odkrycia dokonano też w miejscowości Sędziny w powiecie szamotulskim.
Wszystkie obiekty zabezpieczyły policja i prokuratura. Jak zauważa Karol Wójcicki, twórca "Z głową w gwiazdach", incydent ten wiele zmienił. - Wydarzenie wpłynęło w znacznym stopniu na funkcjonowanie Polskiej Agencji Kosmicznej. W niedługim czasie swoje stanowisko stracił prezes Grzegorz Wrochna, a także szefowa komunikacji Agnieszka Gapys. Tych zmian personalnych oficjalnie nie łączono z chaosem, który miał miejsce bezpośrednio po tym zdarzeniu, ale można śmiało założyć, że był on zapalnikiem całego ciągu późniejszych wydarzeń. Historia spadku szczątków Falcona niesamowicie rozbudziła świadomość polskich miłośników astronomii w kwestii wszelkiej maści deorbitacji nad naszym krajem, co później pozwoliło im uważniej śledzić podobne zdarzenia. W świadomości społeczeństwa brutalnie zaistniał też temat śmieci kosmicznych oraz ryzyk związanych z ich obecnością na orbicie - zauważa.

