Mariusz Wiśniewski opublikował "Białą Księgę". Przedstawia fakty na temat korupcji w ZDM
Były zastępca prezydenta Poznania porządkuje chronologicznie to, co działo się w związku z aferą korupcyjną.
Biała księga przygotowana przez Wiśniewskiego trafiła w poniedziałek do sieci. - Publikuję Białą Księgę dotyczącą działań nadzorczych w Zarządzie Dróg Miejskich w Poznaniu oraz przebiegu zdarzeń związanych ze zgłoszeniem podejrzenia korupcji pracownika tej jednostki w lipcu 2024 roku (przez dyrektora ZDM), co przyczyniło się do aresztowania rok później skorumpowanego pracownika oraz innych osób zaangażowanych w proceder korupcji, co jest najważniejsze w tej sprawie i zarazem istotą walki z korupcją - wyjaśnia Wiśniewski w mediach społecznościowych. - Biała Księga zawiera także merytoryczne uwagi do protokołu z przeprowadzonej kontroli w ZDM. Zależy mi, aby w sprawach publicznych opierać się na dokumentach i konkretach, a nie interpretacjach czy komentarzach. Dlatego udostępniam pełny materiał - tak, aby każdy mógł samodzielnie ocenić przebieg sprawy. Przejrzystość i jasne zasady odpowiedzialności powinny być zawsze podstawą funkcjonowania samorządu Miasta Poznania - dodaje były zastępca prezydenta.
Z dokumentu wynika, że na przełomie 2023 i 2024 roku do dyrektora Zarządu Dróg Miejskich dotarły anonimowe informacje o tym, że w ZDM dochodzi do korupcji. Gdy doniesienia te potwierdziły się w innym źródle, dyrektor po konsultacji z prawnikami ZDM zgłosił ten fakt policji. Miało to miejsce w lipcu 2024 roku. Wówczas dyrektor został zobowiązany do dyskrecji i niepodejmowania działań wobec pracownika podejrzanego o korupcję, by nie utrudnić działań policjantom. Dopiero w lipcu 2025 roku, po zatrzymaniu pracownika ZDM na gorącym uczynku, dyrektor ZDM, "zwolniony z tajemnicy", informuje swojego przełożonego - Mariusza Wiśniewskiego, o krokach podjętych wcześniej w tej sprawie. Wiśniewski natychmiast zleca szefowi ZDM przygotowanie notatki, w której ten przedstawia szczegóły harmonogramu zdarzeń. W tym samym czasie, a więc w lipcu ubiegłego roku, szef ZDM pisze do prokuratury prowadzącej śledztwo o udzielenie informacji na temat okoliczności zatrzymania pracownika ZDM. Chodzi o możliwość zwolnienia pracownika w trybie dyscyplinarnym. Ale odpowiedź przychodzi dopiero po trzech miesiącach. Dopiero wtedy można było rozwiązać umowę z Adamem A. Za okres tymczasowego aresztowania nie wypłacano mu wynagrodzenia.
Zdaniem Wiśniewskiego, nadzór nad ZDM był właściwy i transparentny. Chronologię wydarzeń potwierdzają dokumenty dołączone do księgi.

