Będą kolejne zatrzymania w sprawie afery w ZDM?
Śledztwo wciąż trwa.
Z nieoficjalnych ustaleń Radia Poznań wynika, że niewykluczone są kolejne zatrzymania w sprawie afery korupcyjnej w poznańskim Zarządzie Dróg Miejskich. Prokuratura Krajowa, która zajmuje się tą sprawą, nie informuje aktualnie o liczbie osób podejrzanych oraz o tym, jakie łącznie łapówki przyjął były już naczelnik w ZDM.
Przypomnijmy, że do zatrzymań doszło 2 lipca. Wówczas zatrzymano naczelnika z poznańskiego Zarządu Dróg Miejskich oraz cztery osóby zarządzające trzema podmiotami z branży deweloperskiej. Urzędnika zatrzymano bezpośrednio po przyjęciu przez niego 150 tysięcy złotych łapówki. W jego miejscu zamieszkania zabezpieczono ponad 700 tysięcy złotych w gotówce, a także luksusowe zegarki i biżuterię.
Śledczy z Centralnego Biura Antykorupcyjnego ustalili, że w Poznaniu funkcjonował układ korupcyjny, w którym żądano korzyści majątkowych w kwocie przekraczającej łącznie 1 mln złotych od przedstawicieli szeroko rozumianej branży deweloperskiej. - W zamian za korzyści majątkowe przedsiębiorcy oczekiwali pozytywnych rozstrzygnięć postępowań administracyjnych związanych z inwestycjami budowlanymi na terenie miasta Poznania. Przekazywanie pieniędzy miało odbywać się po uprzednim sporządzeniu fikcyjnych umów i wystawieniu faktur, które nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych.
Urzędnik z ZDM usłyszał zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją, bądź ich obietnicy, a także zarzuty związane z powoływaniem się na wpływy w spółce, w której udziały posiada miasto Poznań. Pozostałym podejrzanym przedstawiono zarzuty dotyczące wręczania korzyści majątkowych lub ich obietnicy.
W związku z aferą w ZDM, zgodnie z decyzją prezydenta Jacka Jaśkowiaka, stanowiska stracili zastępca prezydenta Poznania Mariusz Wiśniewski oraz dyrektor ZDM Krzysztof Olejniczak.

