Trzy miesiące od pożaru poznańskiej galerii handlowej. Kiedy wznowi działalność?
Mowa o Galerii Podolany i Chacie Polskiej.
W październiku ubiegłego roku doszło do pożaru na terenie Galerii Podolany. Najprawdopodobniej przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej w pomieszczeniu, w którym funkcjonowała papugarnia. Jak podawaliśmy już na epoznan.pl, ptaków nie udało się uratować. W wyniku pożaru częściowemu zniszczeniu uległa nie tylko sama galeria handlowa, ale też sąsiadujący z nią sklep Chata Polska.
Od tego zdarzenia minęły ponad 3 miesiące, mieszkańcy okolicy zastanawiają się, kiedy ponownie będzie można wejść do obiektu. Funkcjonowały tam nie tylko sklepy, ale też punkty usługowe czy przychodnia lekarska. - Od pożaru minęły 3 miesiące. Jakie są dalsze plany co do niej ze strony właścicieli/zarządcy? Czy jest remontowana, czy nie? Kiedy może wznowić działalność? - napisał do nas Czytelnik.
Nie udało nam się skontaktować z właścicielami obiektu, ale wiemy, że podejmują działania mające na celu przywrócenie budynku do użytku. - 2 grudnia wydałem decyzję o wstrzymaniu użytkowania Galerii Podolany i Chaty Polskiej ze względu na stan techniczny i zagrożenie dla użytkowników - mówi nam Paweł Łukaszewski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. - Nałożyłem na właściciela obowiązek zabezpieczenia obiektów i terenu wokół nich. W międzyczasie właściciel sam przedstawił nam ekspertyzę techniczną po pożarze, ale analiza dokumentu wykazała, że odnosi się tylko do oceny stanu faktycznego po pożarze. Nie zawierała ona wskazówek dotyczących usunięcia skutków tego pożaru - dodaje.
PINB wydał więc postanowienie, które nakazuje właścicielowi uzupełnienie ekspertyzy technicznej o te wskazania. Dokumentacja nie została jeszcze uzupełniona. Właściciel aktualnie jest na etapie załatwiania niezbędnych formalności w Urzędzie Miasta związanych z uzyskaniem pozwolenia na przeprowadzenie odbudowy i remontu zniszczonych elementów budynku. Musi w tym celu m.in. przedstawić projekt budowlany, określić zakres prac, co następnie musi być zatwierdzone przez urzędników.
- Po ukończeniu prac musimy otrzymać protokół bezpiecznego użytkowania budynku. To potwierdzenie, że prace przeprowadzono zgodnie z projektem i obiekt nie stwarza zagrożenia dla użytkowników - podkreśla Łukaszewski. Dodaje, że to od właściciela zależy tempo prac przy odbudowie obiektu i oddaniu go do ponownego użytku. Klienci muszą na pewno uzbroić się w cierpliwość.

