Niepokojące wieści w sprawie poznańskiej atrakcji. Zostanie zamknięta, by zweryfikować informacje o "porażeniu grzybami" jej elementów
Chodzi o ścieżkę w koronach drzew, która powstała w lesie w sąsiedztwie Jeziora Maltańskiego.
Ścieżka w koronach drzew powstała w 2020 roku. Ma ponad 200 metrów długości i znajduje się w dolinie Szklarki. Oficjalne otwarcie pokrzyżowała pandemia koronawirusa, przez którą korzystanie z nowej atrakcji było mocno ograniczone. Kolejne lata to już ogromne zainteresowanie ścieżką, z której każdego roku korzystają tysiące mieszkańców i turystów. Jest ona nie tylko atrakcją, ale też ułatwieniem dla mieszkańców okolicy - skraca trasę między ulicą Pobiedziską a Jeziorem Maltańskim.
Nie mamy jednak dobrych wieści. Ścieżka już w środę, 31 grudnia, zostanie wyłączona z użytku. - Zakład Lasów Poznańskich, kierując się przede wszystkim bezpieczeństwem użytkowników, przeprowadzi szczegółową kontrolę konstrukcji kładki. Chodzi o weryfikację niepokojących obserwacji dotyczących porażenia grzybami drewnianych elementów - informuje ZLP.
- Aby rzetelnie ocenić stan obiektu, na każdym przęśle konieczny będzie częściowy demontaż desek kompozytowych. Pozwoli to ustalić, czy problem dotyczy tylko elementów wymienianych w tym roku, czy ma szerszy zakres. W tym czasie zostanie też opracowany plan ewentualnych prac naprawczych - dodaje.
Prace mają się odbyć zimą, gdy ruch na kładce jest mniejszy.


