Trwa walka o życie postrzelonego bociana. "Te ptaki nie są ofiarami przypadku."
Wciąż jego los jest niepewny.
O przykrej sytuacji informuje Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kościanie. Jak przekazano, minionej nocy rannego ptaka przywiózł wójt gminy Piaski. Zwierzę zostało postrzelone w dwóch miejscach - pierwszy śrut przeszył skrzydło, przechodząc między kością ramienną a promieniową, natomiast drugi trafił w klatkę piersiową od dołu, łamiąc po drodze obojczyk.
"Bocian był bardzo osłabiony i silnie krwawił. Nocą pojechaliśmy z nim jeszcze do zamkniętej już przychodni weterynaryjnej, aby wykonać zdjęcia RTG i ocenić skalę obrażeń. Wiemy już, że jego los wciąż jest niepewny - obojczyk trzeba będzie złożyć i dokładnie sprawdzić, czy śrucina nie uszkodziła istotnych naczyń i mięśni. Dziś rano ptak stanął jednak na nogi, dając nam ogromną nadzieję, że uda się go uratować. Jeśli odzyska sprawność, czeka go długie leczenie i rehabilitacja - w tym roku na pewno nie wyruszy już w swoją zimową wędrówkę"- przekazują przedstawiciele Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kościanie.
"Niestety to nie jest to pierwszy przypadek postrzelonego bociana w tym roku... I też nie był to jedyny przyjęty postrzelony ptak tego dnia. Trafiła do nas również pustułka z poznańskiej Ławicy - u niej śrut złamał kość ramienną"- dodają.
Jak przypomniano, strzelanie do dzikich zwierząt objętych ochroną gatunkową jest przestępstwem. "Te ptaki nie są ofiarami "przypadku". Ktoś zupełnie świadomie i celowo oddał strzały w ich kierunku! Dlatego PROSIMY - reagujcie, zgłaszajcie takie sytuacje, nie pozwólmy na bezkarne okrucieństwo wobec dzikiej (ale nie tylko) przyrody"- dodano.
Każdy z nasz może wesprzeć działania fundacji:
- 11 1090 1274 0000 0001 5353 8010
- linktree do innych form wsparcia w bio i komentarzu (Zrzutka, BuyCoffee).