Tak "Slab" mówił o swojej lotniczej rodzinie. Eksperci ostrożni w określaniu przyczyn tragedii
Przy okazji Air Show Radom powstało nagranie, które pokazuje, czym latanie było dla tragicznie zmarłego pilota.
Czwartkowa tragedia, w której zginął major Maciej "Slab" Krakowian, wstrząsnęła całą Polską. Pilot z Krzesin był uznawany za jednego z najlepszych w Polsce. Wielokrotnie nagradzany, cieszył się ogromnym uznaniem nie tylko ze względu na lotnicze umiejętności, ale także na to, jakim był człowiekiem.
Pokaz, który Krakowian opracował ze swoją grupą F-16 Tiger Demo Team, miał być połączeniem siły, precyzji i elegancji myśliwców. - To prędkość, hałas i manewry praktycznie na limitach tego samolotu. Dla mnie jednak jest to symbol profesjonalizmu, treningu i wytrwałości, którą każdego dnia pokazujemy w swojej codziennej pracy w służbie - tłumaczył.
To, jak bardzo zaangażowany był w swoją pracę, można zobaczyć na poniższym nagraniu:
Trwa ustalanie przyczyn tragedii, do której doszło w czwartkowy wieczór w Radomiu. Z całą pewnością badania potrwają. Kilku ekspertów wypowiedziało się już na ten temat. Andrzej Kiński, redaktor naczelny miesięcznika "Wojsko i Technika" w rozmowie z Polską Agencją Prasową przyznał, że z nagrań wynika, iż pilot do końca kontrolował maszynę. Trudno mówić więc o przyczynie. Pułkownik Krystian Zięć, były dowódca 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku, a obecnie ekspert fundacji Alioth, w rozmowie z RMF FM powiedział natomiast, że przyczyną mógł być błąd pilota. Zaznaczył przy tym, że konieczne będzie dokładne zbadanie, czy np. maszyna była w 100 procentach sprawna.
Najpopularniejsze komentarze