Reklama
Reklama

Mama straciła przytomność opiekując się dwójką dzieci. 10-latek wezwał pomoc

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Pogotowie Ratunkowe Poznań / FB
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Pogotowie Ratunkowe Poznań / FB

Według taty, jest prawdziwym bohaterem.

Historię, do której doszło w Lesznie, opisuje portal elka.pl. 8-letnia Michalina i 10-letni Mikołaj byli w domu z mamą. Szykowali się do wycieczki rowerowej, gdy nagle mama straciła przytomność i upadła na ziemię. Stało się to w trakcie rozmowy z mężem. I to mężczyzna zrelacjonował przebieg całego incydentu dziennikarzom.

Wypoczynek nad morzem? Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu zapewnia relaks, komfort i zdrowy klimat sprzyjający regeneracji. Tel. +48 94 355 34 44, info@subaltyk.pl
REKLAMA

Jak opowiadał, córka natychmiast zawołała brata informując go o tym, co się stało. Telefon, przez który mąż rozmawiał chwilę wcześniej z żoną, cały czas był włączony, więc słyszał, co robią dzieci. Syn zachował się niezwykle przytomnie - z innego telefonu zadzwonił na numer 112. Odpowiadał na pytanie dyspozytorki, podał adres, wyjaśnił co się stało.

W czasie, gdy syn rozmawiał z dyspozytorką, na miejsce dotarł tata. Dzieci czekały przed domem na karetkę, wciąż będąc w kontakcie z ratowniczką. Ostatecznie mama na czas otrzymała pomoc i cała historia dobrze się skończyła. Tata nie ukrywa, że jest bardzo dumny z Mikołaja, z tego jaki był opanowany. Chłopiec przyznał, że wiedział co robić dzięki spotkaniu z ratownikiem, a to odbyło się w szkole.