Reklama

Dyrektorka ZOO była oskarżona przez właściciela cyrku o kradzież zwierząt. Jest wyrok sądu

Niedźwiedź Baloo | fot. ZOO Poznań Official / Facebook

Ewa Zgrabczyńska musiała mierzyć się z falą krytyki i jak się okazuje bezpodstawnymi oskarżeniami.

Dyrektorką ZOO jest już od 2015 roku. Jako zoolożka przygarnia do ogrodu skrzywdzone i zaniedbane zwierzęta. Często zwierzęta pochodziły z cyrków lub nielegalnych hodowli. Ona sama podkreślała, że zadaniem ZOO nie jest tylko kolekcjonowanie rzadkich gatunków, ale przede wszystkim ratowanie zwierząt i niesienie im pomocy.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, dyrektorka poznańskiego ZOO wraz z pracownikami w 2016 roku pojechała na Śląsk do cyrku, żeby ratować zwierzęta. W asyście działaczy z fundacji "VIVA!" odebrano cyrkowcom czteroletniego niedźwiedzia Baloo. Był wówczas w krytycznym stanie, miał zwyrodnienia stawów, powyrywał sobie paznokcie i z trudem poruszał się. Dopiero w poznańskim ZOO, dzięki odpowiedniej opiece, nauczył się na nowo chodzić. Do Poznania trafiły również żółwie i krokodyl.

Właściciele cyrku twierdzili, że ZOO w Poznaniu kradnie zwierzęta, ponieważ chce się na nich wzbogacić - Przekonywali, że Zgrabczyńska dogadała się z aktywistami Vivy!, żeby przejąć cyrkowe zwierzęta (czyli ukraść) i w ten sposób wzbogacić inwentarz poznańskiego zoo. Podobne insynuacje powtarzał potem Kamil S., weteran z Afganistanu, któremu sąd odebrał nielegalnie posiadaną pumę i nakazał przekazanie ogrodowi w Poznaniu. Weteran nie chciał oddać pumy, a Zgrabczyńską nazywał złodziejką - informuje Gazeta Wyborcza.

Sąd w Rybniku podtrzymał w mocy wyroki, które skazują właścicieli cyrku Vegas na więzienie w zawieszeniu i grzywnę. Mają również zakaz prowadzenia działalności cyrkowej ze zwierzętami.

- Jeżeli chodzi o zarzut, że była zainteresowana "zdobyciem" niedźwiedzia brunatnego, krokodyla nilowego i żółwi, i na ten cel było nastawione odebranie oskarżonym zwierząt, to zarzut taki jest absurdalny. Nie zatrzymano przecież żadnych cennych dla ogrodu zoologicznego w Poznaniu gatunków, których ogród by nie posiadał. Co więcej - zwierzęta te wymagały ze strony ogrodu zoologicznego poniesienia znacznych kosztów finansowych - podkreślała sędzia podczas wygłaszania wyroku i wyjaśniała również, że postawa byłych właścicieli zwierząt była niewłaściwa, ponieważ nie wykazywali oni skruchy wobec zaniedbanych i okaleczonych zwierząt, a wręcz ujawniali roszczeniową postawę. Domagali się oddania im zwierząt.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

3℃
-1℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
20 km
Stan powietrza
PM2.5
28.21 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro