Poznań walczy z gryzoniami: rozpoczęła się obowiązkowa deratyzacja. "Rekomenduje się, by ostrzeżenia były także w języku ukraińskim"
1 kwietnia w Poznaniu zgodnie z zapowiedziami rozpoczęła się obowiązkowa deratyzacja. Trutki muszą wyłożyć właściciele nieruchomości, administratorzy oraz dozorcy.
Do tej pory obowiązkowa deratyzacja w Poznaniu odbywała się raz w roku. Jednak obecnie zaszły zmiany. Miasto Poznań zwiększyło częstotliwość akcji do dwóch razy w ciągu roku - w kwietniu i we wrześniu.
Deratyzacja powinna zostać przeprowadzona przede wszystkim w budynkach zabudowy wielolokalowej, lokalach gastronomicznych, obiektach handlowych branży spożywczej, na targowiskach, w szpitalach, hotelach, budynkach placówek oświatowych, żłobkach i domach pomocy społecznej oraz obiektach, w których prowadzi się zbiorowe żywienie albo działalność w zakresie zbierania lub przetwarzania odpadów. W miejscach wyłożenia trutek należy umieścić napisy ostrzegawcze. Ponadto w okresie wyłożenia trucizny szczególnym nadzorem należy otoczyć dzieci oraz zwierzęta domowe.
Z uwagi na aktualną sytuację, kiedy w mieście przebywa duża liczba uchodźców uciekających przed działaniami wojennymi, rekomenduje się, aby w czasie prowadzonej deratyzacji - szczególnie w przestrzeni publicznej, miejscach użyteczności publicznej oraz punktach wsparcia - umieścić w miejscu widocznym ostrzeżenie o wyłożeniu trutek także w języku ukraińskim - informują miejscy urzędnicy.
Nad sposobem prowadzenia akcji czuwają odpowiednie służby. Przez cały kwiecień funkcjonariusze Straży Miejskiej Miasta Poznania oraz służby Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego uprawnione są do kontroli budynków i obiektów objętych obowiązkową deratyzacją. Strażnicy miejscy będą zwracać uwagę również na sposób gospodarki odpadami na nieruchomościach - dodają urzędnicy.
Akcja potrwa przez cały miesiąc.



Najpopularniejsze komentarze