Reklama
Reklama

Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji pożegnał się z mundurem. "Rozprawiał się z miejskimi gangami z lat dziewięćdziesiątych"

fot. Wielkopolska Policja

Po trzydziestu latach służby insp. Rafał Pawłowski - Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu przeszedł w stan spoczynku.

Piątek był ostatnim dniem służby zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu. Jak przekazuje nam mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji insp. Pawłowski przez całe 30 lat swojej służby starał się pozostać w cieniu, był bardzo skromny i w żaden sposób nie potrafił chwalić się swoimi dokonaniami, ale jednocześnie był jednym z najbardziej charyzmatycznych funkcjonariuszy. Nieustannie myślał, jak pomóc słabszym, skrzywdzonym przez innych. Był autentycznym strażnikiem prawa. Bezwzględnie ścigał przestępców - mówi rzecznik. Zastępca komendanta unikał gabinetów i przez cały czas pracował w terenie, gdzie ścigał przestępców.

Insp. Rafał Pawłowski całe swoje zawodowe życie spędził w pionie kryminalnym. Policyjną służbę zaczynał w Komendzie Rejonowej Policji Poznań Stare Miasto. Opiekował się wówczas mieszkańcami Piątkowa. Tam rozprawiał się miejskim gangami z lat dziewięćdziesiątych. Później pełnił służbę w Komendzie Miejskiej Policji w Poznaniu. Był Zastępcą Naczelnika Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Objął także kierownictwo w Wydziale Wywiadu Kryminalnego KWP w Poznaniu. Na początku 2016 roku wrócił do Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, gdzie został Zastępcą Komendanta Miejskiego Policji w Poznaniu odpowiadającego za pion kryminalny. W czerwcu 2017 roku Komendant Główny Policji powierzył mu misję kierowania pionem kryminalnym całej wielkopolskiej Policji - tłumaczy mł. insp. Borowiak.

Przez trzy ostatnie lata jako Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu osobiście brał udział w wielu akcjach i operacjach policyjnych. Jedną ze spraw, która wywarła na niego ogromny wpływ, było uprowadzenie 19-latka pod Poznaniem. W maju 2012 roku chłopak zaginął w drodze do szkoły. Wkrótce do rodziny odezwali się porywacze, żądając ogromnego okupu w zamian za życie syna. Po dziesięciu dniach wielkiego napięcia i nieustannych działań operacyjnych zapadła decyzja o rozpoczęciu akcji. Rafał Pawłowski był jednym z pierwszych policjantów, którzy weszli do podziemnego bunkra z ukrytą celą. Porywacz i jego wspólnicy zostali obezwładnieni i zatrzymani. Nastolatek żył. Był cały i zdrowy - kończy rzecznik.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Na ulicach miejscami może być ślisko!
5℃
-4℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
21 km
Stan powietrza
PM2.5
20.49 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro