Reklama
Reklama

Rzecznik rządu: zakaz przemieszczania się pozostaje w przepisach. Co z karami od policji?

fot. Gerd Altmann z Pixabay

Kolejni politycy komentują słowa premiera.

Mateusz Morawiecki zapowiedział w niedzielę, że planowana na sylwestrową noc godzina policyjna nie zostanie wprowadzona. - Musielibyśmy, za zgodą pana prezydenta, wdrożyć stan wyjątkowy. Uważamy, że dziś nie jest to niezbędne, gdyż ustawa o stanie zagrożenia epidemicznego daje nam niemal wszystkie potrzebne instrumenty, właśnie poza m.in. godziną policyjną. Apelujemy również o nieużywanie fajerwerków - tłumaczył szef rządu.

Media i obywatele odebrali słowa premiera jako deklarację, że za np. wyjście na spacer w wieczór kończący rok Polakom nie grożą kary. W poniedziałek rano gościem Polsat News był Piotr Müller, który zaprezentował nieco inne stanowisko. - Nie ma godziny policyjnej i nie była ona wprowadzona. Mamy zakaz przemieszczania się poza określonymi celami, identyczny jak ten, który obowiązywał wiosną tego roku. On dotyczy zakazu przemieszczania, to nie jest godzina policyjna. Przepisy pozostają w rozporządzeniu - zadeklarował rzecznik rządu.

Polityka dopytywano o to czy policja będzie nakładać mandaty na osoby, które złamią zakaz przemieszczania się. - Wylegitymować oczywiście może w każdej chwili, nawet bez tych przepisów. Pamiętajmy, że od wielu tygodni obowiązują regulacje dotyczące zgromadzeń publicznych, są one ograniczone. Chociażby z tego powodu policja może nakładać określone sankcje. Spodziewam się, że jeżeli ktoś pomiędzy 19 a 6 rano przemieszcza się, to raczej w większych grupach, więc chociażby z tego tytułu policja mogłaby i będzie egzekwować tego typu sankcje - podsumował Müller.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

18℃
8℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
24 km
Stan powietrza
PM2.5
4.16 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro