Reklama

Mężczyzna po dopalaczach na placu Bernardyńskim: "krzyczał, rzucał się"

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Google Street View
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Google Street View

Zdaniem naszego czytelnika, to kolejny przypadek w tym miejscu.

- Znowu ktoś padł po dopalaczach na rynku Bernardyńskim. Wczoraj o godz 21.00 na rynku Bernardyńskim leżał gościu. Krzyczał, rzucał się. Była policja i karetka. Tam non stop ktoś pada po tych dopalaczach. Policja nie reaguje, coś tam się dzieje - napisał do nas czytelnik.

Tańsze przejazdy komunikacją miejską? Niższe stawki w strefie płatnego parkowania? Bilety na basen za 1 zł, a do teatrów - za 5 zł? Rozlicz się w Poznaniu i zyskaj więcej korzyści!
REKLAMA

Iwona Liszczyńska z policji potwierdza, że funkcjonariusze w niedzielny wieczór dostali zgłoszenie z placu Bernardyńskiego. - Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Prawdopodobnie był po za zażyciu środków psychoaktywnych - mówi. Sprawa jest wyjaśniana.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

20℃
6℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
5.00 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro