Reklama
Reklama

Baranowo: po niemal roku usunięte zostaną chemikalia z porzuconej naczepy

fot. Czytelnik
fot. Czytelnik

W środę służby zajęły się naczepą porzuconą na parkingu w Baranowie.

O naczepie pisaliśmy na naszych łamach wielokrotnie, a po raz pierwszy w maju ubiegłego roku. Zaczęła wówczas wyciekać z niej niezidentyfikowana substancja, a teren został zabezpieczony przez strażaków.

Wypoczynek nad morzem? Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu zapewnia relaks, komfort i zdrowy klimat sprzyjający regeneracji. Tel. +48 94 355 34 44, info@subaltyk.pl
REKLAMA

Po pewnym czasie okazało się, że w beczkach znajdują się niebezpieczne substancje. Służby nie mogły jednak zidentyfikować właściciela naczepy, pojawił się również problem z utylizacją chemikaliów.

Parking należy do GDDKiA, która w celu ochrony podróżnych ogrodziła naczepę tymczasowym płotem. Równocześnie trwał spór kompetencyjny pomiędzy GDDKiA i samorządem o to kto jest odpowiedzialny za usunięcie odpadów.

Sprawa trafiła nawet do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. - Orzekło ono, że nie należy to do naszych kompetencji - poinformowała nas Alina Cieślak z GDDKiA.

Ostatecznie sprawą zajęła się gmina Tarnowo Podgórne. W środę rano na parkingu pojawiła się specjalnie przygotowana ekipa, która zajęła się utylizacją chemikaliów i dezynfekcją naczepy.