blog background
 
Malkontent: Jestem marudą
problem
metka_epoznan
Dlaczego ksiądz porzuca sutannę
ok
2755
not ok
10
liczba odsłon: 8445


Co powiedziałby Jezus, gdyby dziś przyszedł na ziemię i zobaczył swoją Owczarnię?

To pytanie jest cytatem z książki Romana Kotlińskiego „Byłem księdzem”. W sposób dosadny i jednoznaczny opisuje, dlaczego odszedł ze struktur Kościoła Katolickiego. Powodem, według niego, były liczne wynaturzenia, niemoralny tryb życia i chciwość za murami plebanii. Jednak według badań prof. Baniaka, socjologa zajmującego się problematyką byłych księży, w ponad 80% przypadków porzucenia sutanny przyczyną jest miłość do kobiety i chęć posiadania potomstwa. Dlaczego naprawdę księżą porzucają kapłaństwo i stają się, jak sami mówią o sobie „eksami”?

„Winny zły system”

W 1998 roku wyszła kontrowersyjna książka, napisana przez byłego księdza. Opisuje w niej szczegółowo życie w seminarium, a później w trzech różnych parafiach. Nie zostawia suchej nitki na swoich przełożonych, profesorach uczących przyszłych księży, a także na samym zhierarchizowanym systemie Kościoła Katolickiego. Dosyć dużo miejsca poświęca także stosunkom męsko-męskim.

- Popęd seksualny nie zanikał  wraz z powołaniem czy też z chwilą przestąpienia progu seminarium. Aby więc uśmierzyć grzeszny popęd młodzieńczych ciał – siostry dodawały nam do posiłków solidne dawki bromu. Kilka razy siostrzyczki nie dysponujące odpowiednimi miarkami, przechrzciły zdrowo jedzenie. Skutek był taki, że klerycy „chodzili po ścianach”.

Brom nie zawsze jednak pomagał.

- Zakochani w sobie chłopcy łączyli się w pary. Wychodzili razem na spacery, odwiedzali się ciągle w pokojach, wykorzystywali każdy moment aby być sam na sam. W seminaryjnym parku była alejka zakochanych, gęsto zarośnięta wysokim żywopłotem. Widziałem kiedyś, jak jeden z pupilków prorektora całował i obmacywał tam innego chłopca. Słyszałem jęki kąpiących się wspólnie w maleńkich, prysznicowych kabinach. Kiedy wieczorami przed zamknięciem łazienek (autor, jako dyżurny sprzątał łazienki – przyp. Misiek) gasiłem tam światło widziałem zawsze strugi spermy na ściankach kabin prysznicowych, a w powietrzu unosił się mdły zapach męskiego nasienia.

Były ksiądz doskonale rozumiał, że celibat jest wyimaginowanym celem. Negował jego istnienie i przytaczał przykłady księży, którzy zaspokajali się nowoprzybyłymi klerykami. Jednak głównym powodem, dla którego odszedł (jak sam pisze) ze struktur kościoła była hipokryzja i ułuda przełożonych, a nie stosunki homoseksualne.

- Właśnie tym wadliwym systemem, który wypaczał ludzkie charaktery i sumienia,

deprawował sługi Kościoła – byłem zrażony. Owoce tego systemu były wstrząsające. Pasterze Jego owiec dopuszczali się nagminnie ciężkich grzechów, nie wyłączając: złodziejstwa, pijaństwa, wzajemnej zawiści, zemsty i dewiacji seksualnych. Z tzw. terenu dobiegały wciąż wieści o bijatykach na plebaniach, molestowaniu dzieci przez księży pedofilów, trójkątach małżeńskich z udziałem duchownych, nakłanianiu „gospodyń” do usuwania nienarodzonych.

A może jednak celibat?

Roman Kotliński jako powód odejścia podaje wynaturzenia w strukturach Kościoła. Jednak sam, po opuszczeniu murów plebanii związał się z kobietą. Może więc chęć ożenku i posiadania potomstwa jest główną przyczyną zrzucenia sutanny? Tą teorię wydają się potwierdzać nie tylko badania prof. Baniaka. Na stronie internetowej „Stowarzyszenia Żonatych Księży i Ich Rodzin”, większość formułowiczów, jako powód odejścia podaje właśnie miłość do kobiety i chęć posiadania rodziny. Czy tacy ludzie wraz z odejściem stracili wiarę? Absolutnie nie. Sami o sobie piszą:

- W skład naszej wspólnoty wschodzą  księża katoliccy i osoby zakonne; zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Większość z nas założyła rodziny, dlatego nie chodzimy już w sutannach czy habitach.  Żyjemy obecnie poza murami plebanii lub klasztoru, niemniej jednak posłannictwo Kapłaństwa Chrystusowego oraz ideały ślubów zakonnych nadal są dla nas wartościami naczelnymi. Ciągle jesteśmy kapłanami  z powołania Bożego, a także osobami, którym prawdziwie zależy na duchowej doskonałości.

Brak powołania

Z tą teorią nie zgadza się jednak ksiądz Piotr Dzedzej, autor ksiązki „Porzucone sutanny. Opowieści byłych księży”. W rozmowie z dziennikarzem portalu MM Szczecin twierdzi, że głównym powodem zrzucenia sutanny jest „brak realizacji powołania w powołaniu”.

- Założenie rodziny jest tylko tego następstwem (opuszczenia Kościoła – przyp. Misiek). Powody, dla których rzucili sutannę były różne. Miały jednak wspólny mianownik: brak realizacji powołania w powołaniu. W powołaniu głównym były jeszcze drobniejsze, które chcieli realizować. Nie mogli tego zrobić, zaczynali się buntować.

Ciężko jest więc jednoznacznie określić powody „zarzucenia sutanny na kołku”. Podobnie jak w innych zawodach, ludzie z czasem dochodzą do wniosku, że droga którą obrali nie jest właściwą dla nich samych. Droga księdza jest jednak o wiele trudniejszą, niż droga informatyka czy bankowca.

Karol Wasilewski (Misiek)

Według badań podanych w 2007 roku przez Życie Warszawy, w Polsce corocznie około 20% księży rezygnuje z kapłaństwa. Seminaria porzuca 48-58 procent kleryków.

Dla głodnych wiedzy:

- „Byłem księdzem”; Tomasz Jonasz

- „Porzucone sutanny. Opowieści byłych księży”; Piotr Dzedzej

- „Wierność powołaniu a kryzys tożsamości kapłańskiej. Studium socjologiczne na przykładzie Kościoła w Polsce”; Józef Baniak

- „Rezygnacja z kapłaństwa i wybór życia małżeńsko-rodzinnego przez księży rzymsko-katolickich w Polsce. Studium socjologiczne”; Józef Baniak

(źródło:internet)
 
WASZE KOMENTARZE[1]
~Banita: dobra rada dla ciebie zacznij myslec a nie powtarzasz te same d****ne taksty za gazetami i tv
dodano: Wtorek, 2013.01.08 14:19, IP:109.243.77.XXX
ok
10
not ok
19
odpowiedz|usuń
avatarMalkontent: ~Banita: dobra rada dla ciebie zacznij myslec a nie powtarzasz te same d****ne taksty za gazetami i tv ...
zgadnij gdzie mam twoje rady
dodano: Wtorek, 2013.01.08 14:54
ok
30
not ok
7
odpowiedz|usuń
avatarKristo: Roman Kotliński to człowiek który jako pierwszy dał odwet czarnej zarazie ujawniając ich klamstwa, zbrodnie i inne machlojki, wielki SZACUN dla niego.
dodano: Wtorek, 2013.01.08 16:05
ok
26
not ok
8
odpowiedz|usuń
avatarPiekielnik: nasz forumowy ksiądz przedstawił dziś postać Bernarda Nathansona, człowieka wielokrotnie oskarżanego o kłamstwa i fałszerstwa w swoich materiałach propagandowych pro-life. Kolesia, który uważał że cel uświęca środki, więc można trochę nakłamać i udramatyzować w imię obrony poczętego. Jakoś mnie nie dziwi, że taki osobnik jak Nathanson przypadł naszemu księdzu do gustu...
dodano: Wtorek, 2013.01.08 19:23
ok
24
not ok
6
odpowiedz|usuń
~św. Inkwizycja: Tak ogólnie o co biega? Chcesz doznać zaszczytu bycia Rycerzem Niepokalanej?
dodano: Środa, 2013.01.09 02:18, IP:188.33.113.XXX
ok
4
not ok
3
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.