blog background
 
kokojumbo: Pieskim okiem
poznań, polska, polityka, studenci, uniwersytet, felieton, ciekawostki, wydarzenia
metka_epoznan
Seksmisja
ok
1
not ok
1
liczba odsłon: 933

Dzieje się ostatnimi dniami wiele w kraju i na świecie. Izrael stoi u progu wojny. W Polsce mamy sprawę Brunona K.. Zupełnie nie zauważona, przez nikogo nie przegadana, przetoczyła się przez Poznań parada równości. Media zaznaczyły tylko, że mało uczestników, więcej policji, brak łysych agresywnych pał. Czy to oznacza, że inny przestał być inny? Szeroko pojęty feminizm, nikogo już dzisiaj nie rusza? Przeczytałem ostatnio pewną publikację i w ramach jej krytyki, znalazłem jedną bardzo ważną odpowiedź na dręczące mnie pytania.

Biorąc do ręki książkę Ingi Iwasiów „Gender dla średnio zaawansowanych”, byłem przekonany, iż tytuł jest mocno powiązany z kulturą amerykańską. Tam książki dla „średnio zaawansowanych”, to zwykle poradniki dla ludzi nic o danym temacie nie wiedzących. Już wstęp przekonał mnie o niesłuszności moich sądów. I jak filmowy Albercik, obudziłem się w świecie kobiet.

Twór szczecińskiej literaturoznawczyni, to dziesięć wykładów w formie pisanej, z czego ostatni nie jest obowiązkowy (i za pewne nikogo, kto widział szczeciński wydział filologiczny nie zainteresuje). Wybrała sobie bardzo trudny sposób na przekazanie swoich poglądów, bo jak pogodzić sformalizowany tekst z bogactwem ekspresji mowy? Egzaminu z własnych zajęć nie zaliczyła. Mimo wciskanych miejscami anegdot, tekst jest trudny. Zamknięty za drzwiami auli naukowych wykładów. W dodatku tak szczelnie, że tylko „Buntownik z wyboru” Gusa Van Santa byłby wstanie czytać go bez uprzedniego naukowego treningu. Możliwe, że uszłoby to mojej uwadze (w końcu jestem na czwartym roku studiów, ileż można trenować?), ale autorka jeszcze we wstępie zaznacza „[…] powiedzmy sobie szczerze – prosty i pełen wdzięku tekst akademicki jeszcze przede mną.”. Jestem wdzięczny autorce za szczerość i skromność. Ale byłbym wściekły, gdybym wydał ponad trzydzieści złotych na trudny i pozbawiony wdzięku tekst.

„Wszystko to jest złe, albowiem wyszło spod pióra lesbijki. Nie będę się zajmować rozbiorem tego sposobu myślenia” opisuje i komentuje profesorka, wypowiedzi Jacka Kopcińskiego. Czytając rozdział po rozdziale książkę komentatorki, przyszła mi myśl z goła odwrotna. Wszystko to jest złe, albowiem wyszło spod pióra mężczyzny. Mężczyzna pisarz nie może opisać świata w sposób, jaki go widzi, feministki nazywają to macho. Bo jeśli napisze „brzydka pretendująca do bycia kobietą pielęgniarka”, to Pani Iwasiów w łatwy sposób przyklei mu łatkę seksisty i przeciwnika feministek. Pytam więc, dlaczego kobiety pisarki mogą pisać o inaczej pachnącym bezdomnym, gapiącym się na nie, per „obleśny dziad”? Ale takie sprawy nie mają miejsca w tej publikacji. Jeśli mężczyzna pisze książkę z pozycji kobiety, jest ona kobietą nie prawdziwą, męską, patriarchalną. Ba, kobieta, która opisuje życie kobiety, ale takiej pogrążonej w nałogu z patologicznym kochankiem, to wciąż patriarchalne spojrzenie na kobietę. Dopiero bohaterka lesbijka intelektualistka jest godna miana matriarchalnej. Nieuwięzionej w heteromatriksie. Oczywiście, jeśli pomysłodawczynią takowej jest kobieta. Wtedy nie ma żadnych podejrzeń o podstęp przebiegłego patriarchatu, który tak często przebiera się za znajomych szczecińskiej wykładowczyni, iż mam wrażenie, że coś może ją łączyć z Antonim M..

Tym wywodem chciałem pokazać, jak dużo miejsca w książce (prawie każdy rozdział) zajmuje omówienie autorce, co jej się podoba, a co nie. Bo do takich miernych obserwacji sprowadzają się owe wykłady. Subiektywność oparta na zwykłym gdybaniu, dla mnie czytelnika, tworzy obraz gender studies, jako własnego zdania na każdy temat. Skoro nie podoba mi się proza iksińskiego, napiszę że jest seksistą. Natomiast, jako zwolennik prozy bałkańskiej, uznam tamtych autorów za wybitnie profeministycznych. Moja wypowiedź, choć skrajna, jest potwierdzona przez samą Ingę Iwasiów, która mówi o zerwaniu z dążeniem do nieistniejącego obiektywizmu i zajęciem subiektywnego stanowiska.

Nie nowym wątkiem w książce, jest apel o zrezygnowanie ze słowa tolerancja. „Tolerujemy psa sąsiada i czarnoskóre dziecko sąsiadki, odmawiając obojgu prawa wyboru, czy mają ochotę na naszą pełną wyższości akceptację”. Za każdym razem, gdy słyszę podobne argumenty, zastanawiam się czy ludzie widzą różnicę między tolerancją a akceptacją? Przecież nie są to synonimy i wierzę, że profesorka Uniwersytetu Szczecińskiego także zdaje sobie z tego sprawę. Co wpisywałoby się w retorykę, jaką zastosowała, bo według niej wywyższanie kobiety odbywa się zawsze przez obniżenie jej wartości.

Wykład dziesiąty jest ostatnim i zarazem, jak zaznacza autorka, nieobowiązkowym. Gdyby nie to ostatnie słowo, zastanawiałbym się poco w ogóle wypisywać w książce coś takiego. Zarzut o wszędobylskie pisuary w budynku szczecińskiej filologii polskiej, mógłbym odbić (a jestem absolwentem tej uczelni i przez trzy lata urzędowałem w tym budynku) tym, że prawie zawsze, kobiety korzystają z męskiej ubikacji. A pisuar, jako symbol męskiego ucisku, jest dla mnie tak absurdalny, że skontrować mógłbym to jedynie przypowieścią, jak dachówka o mało mnie nie zabiła. Dachówka również z tego budynku, w dodatku kobieta.

Niczym bohater komedii Juliusza Machulskiego, stoję przed sądem świata kobiet. Z książki dowiedziałem się, że „gender” to kultura a „sex” to natura. Tyle informacji można pozyskać z publikacji „Gender dla średnio zawansowanych”. Reszta jest wiedzą o tym jak Inga Iwasiów widzi świat. Stawia ona znak równości między prozą feministyczną a prozą opozycyjną, jedna i druga są przeciwko komuś. Ale kiedy ja, Albercik, mężczyzna przestaje uciekać i wbrew scenariuszowi Machulskiego, chcę poddać się operacji zmiany płci. To rada kobiet nie czuje się zadowolona, wręcz przeciwnie. Pokonanie wroga powoduje szukanie go we własnym gronie (co autorka opisuje np. gdy mówi o nie ufności wielu feministek wobec gender jako zbiorowi teorii). Najsmutniejszą tezą, jaka wyłania się z kiepskiej książki szczecińskiej feministki, jest ta, że prawdziwa matka feminizmu i gender to mężczyzna. Tak jak w „Seksmisji” jej ekscelencja. Bo bez niego nie ma z kim walczyć i zaczyna się siostrobójcza walka.

 
WASZE KOMENTARZE[1]
~Autor: dobre!!! niestety prawdziwe
dodano: Sobota, 2012.12.15 14:44, IP:91.215.2.XXX
ok
0
not ok
1
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
KOKOJUMBO
kokojumbo.epoznan.pl
RSSsend_message
głos kundla szaraka, w hałasie dzisiejszego świata.
ARCHIWUM WPISÓW
Bóg, honor, podsłuchy (21 cze 2014)
Jestem debilem ekonomicznym (14 cze 2014)
Koniec studenckiego seksu ! Czyli rozmowa z seksuologiem Zbigniewem Izdebskim (11 cze 2014)
Butem w morde ! (4 cze 2014)
Marysio Królowo Polsky! (30 maj 2014)
Morderstwo, prostytucja i transwestyci w centrum Poznania ! ! ! (14 kwi 2014)
Egzorcyzmy Jarosława K. (12 kwi 2014)
Wolność to być sobą ! Wywiad z Andżeliką Borys (22 mar 2014)
Wiedźmin – czyli recenzja Kamieni na szaniec (9 mar 2014)
Raus, raus Protasiewicz ! (5 mar 2014)
Prawicowi są nieudacznikami ! (28 lut 2014)
Chcesz dostać w ryj ?! (29 sty 2014)
Poznański kazachstan - wiwiad z przyszłą Miss Egzotica o braku tolerancji w Poznaniu ! (25 sty 2014)
Polska siatkówka jest do bani ! (22 sty 2014)
Od Poczobuta do bohatera - rozmowa z Andrzejem Poczobutem ! (18 sty 2014)
Słoiki Owsiaka (15 sty 2014)
Koniec Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ! ! ! (10 sty 2014)
Dupa rządzi światem (4 gru 2013)
Katecheza – czyli przypowieść o tym jak Być i Mieć (22 lis 2013)
Destrukcja cywilizacji chrześcijańskiej - Wywiad z Markiem Jurkiem (20 lis 2013)
Make rogal not war - najpiękniejsze hasło w Polsce (16 lis 2013)
Nie rzucą ziemi, skąd ich smród ! (9 lis 2013)
Pol(e)and, kraj biegunów – czyli rozmowa z podróżnikiem Markiem Kamińskim (6 lis 2013)
Cukierek albo psikus mała k… - Tylko dla dorosłych ! ! ! (31 paź 2013)
S*** na Wojewódzkiego, R***** Owsiaka! (23 paź 2013)
Hipisi atakują! Wywiad z Jerzym Jernasem twórcą Wyścigu Jaszczurów (19 paź 2013)
Cegła w ziemniakach (16 paź 2013)
Kefir czy żurek? Czyli wywiad z Marcinem Mellerem (11 paź 2013)
Małpy uciekły z ZOO! (4 paź 2013)
Cień Lecha, Jezus w gębie (31 sie 2013)
Wojna polsko-meksykańska pod flagą wstydo-chamową (24 sie 2013)
Woda urzędowa (16 sie 2013)
My dzieci PW (9 sie 2013)
Matka Turczynka od pieluch (29 cze 2013)
Potwór - czyli państwem zarządzanie (14 cze 2013)
Torty i potwory (7 cze 2013)
100 tyś. facetów w jednej kobiecie (31 maj 2013)
Bo do poloneza trzeba dwojga, czy ten świat homofobem jest? (17 maj 2013)
Mięso po Grillu (11 maj 2013)
Biedni, bierni, zacofani w rodzinie zakochani (3 maj 2013)
Uśmiechnij się (26 kwi 2013)
Po prostu Życie (19 kwi 2013)
Ślepy i głuchy (12 kwi 2013)
Duma polaka (sic!) (5 kwi 2013)
Zmartwychwstanie (29 mar 2013)
Papież ch**, sałatki szkoda (22 mar 2013)
Prawdziwa twarz porno (15 mar 2013)
Sztuka wysoka nie zejdzie do rynsztoka (8 mar 2013)
Plaga plagiatów (1 mar 2013)
Koniokrady (22 lut 2013)
Viva la zawodówka! (1 lut 2013)
Tępe słupy (25 sty 2013)
Rektor nie krowa, każdemu dać nie musi (18 sty 2013)
Federalizm, w górę ręce kto jest z nami ! (11 sty 2013)
Coś się kończy, coś się zaczyna (3 sty 2013)
Opowieść wigilijna (20 gru 2012)
Sen o Victorii (13 gru 2012)
Tajemnica porannych morderstw (6 gru 2012)
Król Janusz Korwin I Mikke (29 lis 2012)
Seksmisja (22 lis 2012)
Wojciechowska na Malcie (15 lis 2012)
Zdjęcie: jovanka