Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
3 0
Reklama

Kolejorz stłamsił lidera! Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 5:1

sk
niedziela, 11.03.2018 r.
godz. 17.30
sk | niedziela, 11.03.2018 r., godz. 17.30
Kolejorz stłamsił lidera! Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 5:1
fot. Tomasz Szwajkowski

W 27. kolejce Lotto Ekstraklasy Lech Poznań zdecydowanie pokonał na INEA Stadionie lidera rozgrywek, Jagiellonię Białystok.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
1°C 1023 hPa
JUTRO
pogoda
3°C 1017 hPa
POJUTRZE
pogoda
5°C 1012 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI
Zespół z Podlasia nie zamierzał czekać na ruchy gospodarzy i od razu ruszył do ataku. Pierwsze minuty należały do gości, ale nie przyniosły one nic ponad niecelne strzały. W końcu Lech się obudził, przez co gra się wyrównała i mecz mógł podobać się kibicom.
 
W 18. minucie błąd popełnili Radut i Kostewicz, którzy nie zdołali przejąć piłki. Wykorzystał to Frankowski, który sprintem pomknął w kierunku bramki Kolejorza, a tuż przed nią oddał futbolówkę Novikovasowi, a ten spokojnym strzałem dał "Jadze" prowadzenie.
 
Lech nie załamał się straconym golem i ruszył do ataków, które napędzali głównie Majewski i Situm. To właśnie Chorwat wepchnął piłkę do siatki po ogromnym w polu karnym Jagiellonii. W tej samej akcji kontuzji doznał Pawełek, co wymusiło przerwę, a arbiter wykorzystał ją na dokładną analizę całej sytuacji. Ostatecznie, po konsultacji z VAR, anulował gola.
 
Gospodarze nadal nacierali na bramkę Jagiellonii. Wyrównanie - tym razem bezdyskusyjne - dał strzałem głową Gytkjaer, wykorzystując kapitalne dośrodkowanie Situma.
 
Do końca pierwszej połowy oba zespoły grały otwartą piłkę, bramki jednak nie padły.
 
Druga połowa była popisem Kolejorza, który całkowicie zdominował rywala. Lech grał szybko, zdecydowanie i ofensywnie, co chwilę kreując sobie kolejne okazje. Prowadzenie dał Dilaver, wykorzystując dośrodkowanie Kostewicza z rzutu rożnego.
 
Jagiellonia w niczym nie przypominała zespołu, który ograł w Warszawie Legię. W drugich 45 minutach goście na dobrą sprawę ani razu nie zagrozili bramce Buricia i zmarnowali szansę na zdystansowanie Lecha w walce o tytuł.
 
Kolejorz tymczasem grał swoje, a kolejną dobrą wiadomością był powrót Jevticia, który kilka minut po wejściu na boisko wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką.
 
Lech rozgrywał najlepszy mecz w tym roku i kontynuował natarcie, a wiszącą na linach Jagiellonię na deski posłały ciosy Jóźwiaka i Trałki.
 

Wynik mówi sam za siebie. Lech okazał się zdecydowanie lepszy od niepokonanej w tym roku Jagiellonii i pokazał, że do końca będzie liczyć się w walce o mistrzostwo.

Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 5:1 (1:1)

Składy:

Lech: Jasmin Burić - Robert Gumny, Emir Dilaver (Janicki 68'), Nikola Vujadinović, Wołodymyr Kostewicz - Łukasz Trałka, Maciej Gajos - Mario Situm (Jóźwiak 83'), Radosław Majewski, Mihai Radut (Jevtić 74'), Christian Gytkjaer

Rezerwowi: Matus Putnocky, Piotr Tomasik, Rafał Janicki, Kamil Jóźwiak, Oleksiy Khoblenko, Darko Jevtić, Nicklas Barkroth

Jagiellonia: Mariusz Pawełek (Kelemen 29') - Łukasz Burliga, Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Guilherme - Taras Romanczuk - Przemysław Frankowski, Piotr Wlazło, Martin Pospisil (Świderski 75'), Arvydas Novikovas - Roman Bezjak (Sheridan 65')

Rezerwowi: Marian Kelemen, Dejan Lazarević, Cillian Sheridan, Jakub Wójcicki, Rafał Grzyb, Karol Świderski, Dawid Szymonowicz

Bramki: Gytkjaer 39', Dilaver 54', Jevtić 74', Jóźwiak 85', Trałka 89' - Novikovas 18'

Kartki: Runje 45' (żółta), Trałka 56' (żółta), Burliga 72' (żółta)

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów: 28 587

Reklama