Reklama

Udało się wejść do zabarykadowanego mieszkania na os. Kopernika. "Zatrzymano sprawców"

fot. Rozbrat
fot. Rozbrat

O sprawie pisaliśmy już w poniedziałek wieczorem.

Nowy właściciel zlicytowanego na aukcji komorniczej mieszkania, wszedł do niego pod nieobecność lokatorów i zabarykadował się w środku. Kobieta wraz z synem, psem i dwoma kotami spędziła noc na klatce schodowej. Towarzyszyli jej członkowie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Jak podaje Gazeta Wyborcza, już przed 23.00 w poniedziałek próbowano się dostać do mieszkania m.in. rozwiercając zamek. Ze względu na ciszę nocną, policja wstrzymała jednak akcję do rana.

Prowadzisz firmę? Zgłoś się do bezpłatnego konkursu Poznański Lider Przedsiębiorczości. Czytelne zasady, prosty formularz, łatwe zgłoszenie. Czekamy na Ciebie do końca lutego.
REKLAMA


Dopiero w godzinach porannych Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów zniszczyło barykadę i utorowało dojście do lokalu policjantom. Funkcjonariusze weszli do środka. Po "utorowaniu" dojścia policjanci próbowali legitymować członków WSL. - Policja broni bogatych przed biednymi - zaczęto skandować na ciasnej klatce schodowej. Poszło o kolejną próbę legitymowania tych samych osób. Wywołało to oburzenie, także Magdaleny Górskiej - pełnomocniczki prezydenta Poznania do spraw interwencji lokatorskich. - Nie pomagacie nam, z całym szacunkiem. Co chwilę przychodzicie i nas legitymujecie. To nie jest nasza wina, że się zmieniacie na służbie. My nie zmieniliśmy w kilka godzin tożsamości - tłumaczyła. - Nikt nie będzie zatrzymany. Na spokojnie. Jesteśmy w środku - uspokajała członków WSL.

Policjanci obecni na miejscu ostatecznie zatrzymali "sprawców" - weszli do mieszkania, w którym znajdowali się mężczyźni. Prawdopodobnie wśród nich był nowy właściciel mieszkania. Powinien do niego wejść w obecności komornika, ale działał na własną rękę. - Właściciele niszczą, zabierają wartościowe rzeczy. Tymczasem komornik jest po to, by zabezpieczyć najbardziej wartościowe przedmioty - tłumaczył jeden z członków WSL. - Będziemy walczyć do końca z właścicielem. Nie można w tym kraju liczyć na policję - dodał.

Zdaniem Magdaleny Górskiej cała interwencja mogła się zamknąć w ciągu godziny, tymczasem trwała 18 godzin.

  • Aktualizacja
    wtorek, 22.10.2019 r., godz. 10.57
    Aktualizacja
    wtorek, 22.10.2019 r., godz. 10.57
    W mieszkaniu trwają oględziny policji. Ponieważ lokal został zdemolowany przez nowego właściciela, nie wiadomo, czy kobieta dotychczas tu mieszkająca, będzie mogła pozostać w mieszkaniu.
  • Aktualizacja
    wtorek, 22.10.2019 r., godz. 10.58
    Aktualizacja
    wtorek, 22.10.2019 r., godz. 10.58
    Jak informuje policja, "będą zarzuty wobec właściciela mieszkania". - Policjanci nie mieli zgody prokuratora na siłowe wejście, a jedynie asystę dla lokatorki i wybranych przez nią osób. Dzisiaj funkcjonariusze zatrzymali właściciela lokalu i towarzyszących mu mężczyzn. Będzie przedstawiony im zarzut z art. 191 par. 1A za uniemożliwienie lokatorce korzystania z mieszkania. Mieszkanie po oględzinach przez technika kryminalistyki zostanie przekazane lokatorce do użytkowania. Kobieta będzie także w stałym kontakcie z oficerem dyżurnym Komisariatu Policji Poznań Grunwald.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

9℃
3℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
10 km
Stan powietrza
PM2.5
39.32 μg/m3
Umiarkowany
Zobacz pogodę na jutro