Reklama

Dariusz Żuraw: momentami naprawdę graliśmy nieźle w piłkę

fot. Paweł Rosolski

Dariusz Żuraw miał w piątkowy wieczór powody do zadowolenia.

Jego Lech Poznań aż 4:0 pokonał Wisłę Płock, prezentując przy tym bardzo efektowną i skuteczną grę.

Szukasz zawodu z przyszłością? Chcesz poznać ciekawych ludzi? Zapisz się na studia na kierunku Kosmetologia lub Dietetyka.
REKLAMA

- To był udany wieczór. Mecz dobrze się rozpoczął, szybko zdobyliśmy gola. Później były różne momenty, a Wisła miała swoje okazje. W drugiej połowie za bardzo się cofnęliśmy. Wisła próbowała to wykorzystać. Gdyby strzał Furmana dał gola, to mogłoby zakończyć się to różnie - komentował szkoleniowiec Kolejorza. - Potem przejęliśmy kontrolę, strzeliliśmy 2 gole i momentami naprawdę nieźle graliśmy w piłkę - kontynuował.

Gospodarzom nie przeszkodziło nawet wykluczenie z gry Djordje Crnomarković. - Podobało mi się to, co nastąpiło po czerwonej kartce. Zespół ruszył do przodu i w 10 zdobyliśmy dwa gole. To pokazuje, że zespół ma duży potencjał - ocenił Żuraw.

Boisko z kontuzją już w pierwszej połowie opuścił Tymoteusz Klupś. - Tymek podkręcił staw skokowy. Na razie nie mam żadnej wstępnej diagnozy, więcej dowiemy się w kolejnych dniach - powiedział Żuraw.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

12℃
3℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
23 km
Stan powietrza
PM2.5
2.09 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro